Gdziepole.pl: odcinek specjalny

Niezależna Gazeta Obywatelska12

Odcinek dedykowany wydarzeniu bez precedensu, który wydarzyło się dawno dawno temu, za górami, za lasami, za blokami z wielkiej płyty… Odcinek poświęcony naszemu serdecznemu koledze Grzesiowi, którego wściekłość zjadła.

W swoim małym zadymionym mieszkanku siedział sobie redaktor naczelny NGO Grzesiu Pieniacz. Jeszcze redaktor naczelny, bo Grzesio nie wie, że za kilka sekund zadzwoni do niego tel. z bardzo przykrą informacją. Grzesio popalał sobie coś w rodzaju ziaren herbaty zmiksowanych z pieprzem, owiniętych w bibułkę. Zawsze tak robi, kiedy chce walczyć na forach internetowych, ścigając swoich przeciwników. I wtem odezwał się zapowiedziany telefon. Spocony z emocji walki w necie, Grzesio odebrał:

–        Haaallo – odebrał enigmatycznie Grzesio.

–        Cześć Grzesiek, Tom Kwiat mówi, Twój wydawca, pamiętasz?

–        Tak Tom, pamiętam. Co się stało?

–        Grzesio, ile ja Ci mówiłem, co masz robić, a czego masz nie robić, a co robisz, gdy nie robisz ? – zapytał dociekliwie Tom.

–        Yyyy, nie rozumiem…

–        No właśnie Grzesio, no nie rozumiesz. My tu w tym wielkim biznesie medialnym potrzebujemy walki, ale i inteligencji. Grzesio sorry.

–        Co sorry? Co, co, co? – chrząkał ze zdziwienia Grześ.

–        No Grzesiu, nie jesteś już naczelnym – twardo powiedział Tom.

–        Jeszcze czego. Z moim nazwiskiem wszędzie znajdę robotę – oznajmił Grześ – i nie myśl sobie Tom, że ja to wam popuszczę.

–        Cześć – pożegnał się, zniesmaczony zachowaniem, człowieka, dla którego tyle dobrego zrobił Tom.

            Tom Kwiat, Grzesia nauczył wszystkiego. Całego fachu, prowadzenia gazety. Może nauczył, to za wiele powiedziane, bo Tom za Grzesia i tak wszystko robił. Grześ tylko siedział za swoim biurkiem pocąc się co nie miara. Stękał przy tym ciągle, że życie go nie pieści, a i jakiś sponsor by się przydał. Teraz został sam jak palec – Taki duży spocony palec.

–        Ja im wszystkim jeszcze pokażę – mówił do siebie popalając coś w rodzaju herbaty.

Postanowił więc Grześ podszywać się pod ludzi na internecie. Raz był Jolą, raz Olą, raz Mariolą. Często też podszywał się pod pseudonim „Stefan” bałamucąc nastolatki odwiedzające stronę w celach edukacyjnych.

Tom Kwiat mało sobie z tego robił, wiedząc, że Grześ jest mało groźny. Tworzył swój projekt wraz z innymi ludzi, którzy takim numerów jak Grześ Pieniacz nie wycinają.

Grześ zaczął pisać wypociny dla innego medium. Życie toczyło się swoim życiem. NGO powiększało swój zasięg. Rozwijało się tak dobrze i tak szybko jak dziecię w łonie matki. O Grzesiu już nikt nie pamięta. Grzesia wszyscy zapomnieli. Szkoda.

Morał historii jest niebanalny. Czasem trzeba odrobinę zrozumienia. Nie wolno nigdy brnąć w zaparte z powodu chorych ambicji. Często się wykracza poza pewien poziom, gdy jest dozwolony i tolerowany. Jednak człowiek musi znać granicę przyzwoitości.

Grześ – będzie nam Ciebie brakować.

Koniec.

Wszystkie postacie i wydarzenia wykorzystane w serii Gdziepole.pl są fikcyjne. Ich ewentualne podobieństwo jest całkowicie przypadkowe.

Autor: Łukasz Żygadło


  1. Adam
    | ID: 922e4904 | #1

    Przykro mi czytać taką niesmaczną historyjkę. Myślę, że niedobrze świadczy o waszej gazecie to, że publicznie naśmiewacie się z waszego dziennikarza. Panie Łukaszu proszę uważać, bo za pół roku ktoś taki tekst napisze o Panu. A przy okazji pokaże pisze się przez „ż”.

  2. NNN
    | ID: 28d1b50c | #2

    haha bardzo dobre. Panie Adamie proszę patrzec też na drugą stronę co robi. Panie Łukaszu, własnie w taki wyluzowany sposób trzeba patrzeć na świat.

  3. Robsik
    | ID: 663ab8a9 | #3

    Żałosne ruchanie nawzajem opolskiej „prawicy”. Ciekawe co napisze Wymiotło, gdy stanie się kolejną ofiarą „prawicowych” wojenek.

  4. Jota10
    | ID: b7f78084 | #4

    Czytam ten artykuł i oczom nie wierzę … panie Żygadło i panie Kwiatek, gdyby nie to, że wiem, iż jesteście redaktorami Niezależnej Gazety Obywatelskiej w Opolu , bez namysłu zakwalifikowała bym was jako dziennikarzy gw. Te same metody i sposoby, aby poniżyć, wyśmiać, upokorzyć niedawnego jeszcze waszego kolegę i współpracownika, który ośmielił się mieć inne zdanie niż Pan Naczelny NGO. Naprawdę , nie spodziewałam się, że sięgniecie aż do takich sposobów. Byłam pełna nadziei, że NGO będzie tą gazetą w Opolu, którą bardzo chętnie poczytam zamiast innych meinstremowych czasopism, ale niestety coraz częściej zastanawiam się, czy nie tracę czasu, wchodząc na http://www.ngopole.pl
    To przykre, co robicie z tą gazetą !

  5. Ozi
    | ID: 7fcac744 | #5

    Szkoda, że krytycy nnie pamiętają co ten ich kolega z nimi robił i robi dalej, wszędzie wklejając swój czarny pr… Ludzie, to są żarty, a wy od razu to tak na serio.

  6. Orto
    | ID: 6ec62087 | #6

    Adam :
    Przykro mi czytać taką niesmaczną historyjkę. Myślę, że niedobrze świadczy o waszej gazecie to, że publicznie naśmiewacie się z waszego dziennikarza. Panie Łukaszu proszę uważać, bo za pół roku ktoś taki tekst napisze o Panu. A przy okazji pokaże pisze się przez „ż”.

    Fakt, że trzeba uważać na ortografię, a zwłaszcza nie mylić „ż” i „rz”. Co by to było gdyby nazwisko pana Żygadły ktoś zaczął pisać przez „rz”?

  7. Je_leń
    | ID: 6ec62087 | #7

    @NNN

    Super tekścik! Najlepsze jest to: Z moim nazwiskiem wszędzie znajdę robotę – oznajmił Grześ – i nie myśl sobie Tom, że ja to wam popuszczę.

    Grześ dotrzymuje słowa. Nie popuszcza. Właśnie dołączył do chóru głosów oszczekujących Janusza Sanockiego. Batutę trzyma GWno a chórek szczeka jak z nut. Jak tak dalej pójdzie to może Grześ załapie się na etacik w GWnie? Tylko czy tam długo wytrzymają z takim leniem i pieniaczem?

  8. Bieniacz
    | ID: 6ec62087 | #8

    Bratek i Rzygadło jeszcze będą prosić, żebym wrócił do ich gazetki. Przyjdzie koza do woza ale figa z makiem! Założę własną gazetę i zostanę opolskim magnatem prasowym. Bratek i Rzygadło będą u mnie sprzątać.

  9. Sapacz
    | ID: 0b84494b | #9

    odcinek Gdziepola na prawdę na kozaku!! Panie Żygadło, czytam Pana teksty jeszcze z portalu mmopole. Niech Pan kiedyś książkę z wszystkimi odcinkami wyda!! Pozdrawiam

  10. Kazik
    | ID: b402cafb | #10

    Po przeczytaniu tego tekstu jestem zniesmaczony mówiąc delikatnie.
    Jak można tak obsmarowywać kolegę lub byłego kolegę.
    Bardzo mi przykro bo lubię tą gazetę.Mam nadzieję że takie połajanki już się nie powtórzą.

  11. Do wybrednego
    | ID: ab4caad7 | #11

    Znalazł się francuski piesek! Nie podoba ci się nazywanie rzeczy po imieniu? Wolałbyś półsłówka, przemilczenia, zamiatanie spraw pod dywan? Jeśli tak to chyba pomyliłeś adres. Są gazety, które tak postępują ale nie NGO. Ta gazeta jest inna bo zawsze pisze całą prawdę i nie ma nic do ukrycia. To podoba mi się w niej najbardziej. Jeśli ci to nie odpowiada to zawsze możesz przestawić się na GWno, NTO itp.

  12. Paraolimpiada
    | ID: cf64d0ca | #12

    A ty co? Tylko bruździć potrafisz? Znajdujesz przyjemność w tym gdy ktoś się kłóci? Daj sobie spokój rozgrywaczu i sam spadaj do GWna

Komentarze są zamknięte