Pokłosie dyskusji o filmie

Niezależna Gazeta Obywatelska8

Od kilkuset lat, non stop jest promowana polityka wstydu w Polsce. Mamy się wstydzić swojej historii, bo Polacy to antysemici, rasiści, głupki i pełni samozachwytu i megalomanii słudzy Watykanu.

To, że dziś ktoś wydaje publikacje i książki, filmy i nagrania o tym, że Polacy to głąby, a potem zachwyca wszystkich tekstami w stylu:

„bo to fragment historii! / inne spojrzenie! / dobrze, że w końcu potrafimy o sobie coś złego powiedzieć!” nie jest nowym fenomenem. Od dobrych 300 lat się nas w ten sposób po prostu gnoi i wciąż te same – wytarte już – argumenty.

Dziś dodatkowo doszły teksty, które jednoznacznie wskazują, że „każdy, kto się sprzeciwia, to propagator teorii spisku!” / „Myślisz, że oni tam siedzą i kombinują, jak Polakom Polskę obrzydzić?!”..

Moi drodzy, czy firma pro aborcyjna wyłoży forsę na film, który będzie przeciwko aborcji..? Nie. I tylko baran by temu zaprzeczył. Więc skąd w was gadanie, że kojarzenie filmów z konkretnymi firmami je finansującymi, to jakaś „teoria spiskowa”?

Przykładem na to, jakim „gównem” jest „Pokłosie” i „W ciemności” niech będzie fakt, że film pod tytułem: „Historia Roja” nie ma tak bogatych firm finansujących i do dziś nie został wydany. O ile „W ciemności” i „Pokłosie” (zwłaszcza ten drugi) to filmy po prostu szerzące kłamstwo i nienawiść wobec naszej własnej historii (już mam dość tego, że non stop ktoś nam obrzydza naszą kulturę), o tyle „Historia Roja” dotyka smutnego fragmentu naszej historii. Czasów Komuny. I nie tylko.. Oto opis filmu na Filmweb.pl:

„Kim jest tytułowy „Rój”? Jest to starszy sierżant Mieczysław Dziemieszkiewicz. Młody, dwudziestoletni działacz polskiego antykomunistycznego podziemia, a oprócz tego żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i Narodowych Sił Zbrojnych, dowódca oddziału partyzanckiego.

Film ukazuje nam nie tylko historię walki i akcji zbrojnych, ale też miłość, szczęście, bunt i zdradę, które towarzyszyły życiu młodych partyzantów. Losy Roja kończą się po sześciu latach działania oddziału, kiedy w 1951 roku ginie w obławie zorganizowanej przez KBW, UB i LWP. Historia Roja oraz podlegających mu żołnierzy w okresie PRL została zafałszowana i pozostaje właściwie nieznana do dnia dzisiejszego.”

Warto zdać sobie sprawę, że bezpośrednimi spadkobiercami NSZ (Narodowych Sił Zbrojnych) są ruchy Narodowe, a hasła NSZ były niesione w tegorocznym Marszu Niepodległości. Kim są zaś żołnierze Wyklęci..? To ludzie poszczuci nie tylko przez władzę, ale i przez własnych współbraci Polaków. Bohaterowie, co zostali zdeptani przez naród. I wy ich dziś depczecie, zachwycając się „Pokłosiem” i innymi filmami propagandowymi.

„Historia Roja” to film odrzucany przez media. Ignorowany. Nie wspierany. Wyśmiewany. Opluwany. Zamiast tego, ten ignorancki (niech nikt nie waży się mnie upominać o język!) naród Polactwa zachwyca się gównianymi produkcjami produkowanymi za pieniądze zagranicznych kupców. Produkowany po to, by zakłócić prawdę na temat Żołnierzy Wyklętych i całej tyrady kłamstwa na nasz – narodowców – temat.

Ktoś mądry może teraz zapytać: „Ale po co?”. No bo faktycznie! Po co by się mieli tak męczyć, by nam Polskę obrzydzić?

Wcześniej motywował nimi powód, by Polskę oddać łatwo w ręce zagranicznych inwestorów/zaborców/najeźdźców. A dziś? Czy istnieje ktoś, komu zależy na zglobalizowaniu naszego narodu..? Uzależnienia naszej gospodarki od siebie? Uzależnienia naszych sądów, posłów, finansów i projektów od siebie? Wywiezienia nas – młodych – za granicę jako łatwa, mądra i ..tania siła robocza? Owszem. Unia Europejska, ONZ oraz inne globalistyczne organizacje. Nie ma się co oszukiwać, moi drodzy – to już się dzieje od dawna. Dzisiaj Polak jest znieczulony propagandą nie wystawia flagi na święta narodowe, bo to „dewocja, on się czuje przecież w środku Polakiem”. Polak nie cieszy się ze swej religii i chowa ją do kieszeni… bo to „ciemnogród i nietolerancja”.

Moi drodzy. Długo mógłbym pisać o tym, dlaczego komuś wiecznie zależy, by nas obrzydzić do kultury i wmówić nam, że nie trzeba mieć wyrazu zewnętrznego wewnętrznych postaw. Skrócę to tak:

1. Są osoby, które są lewicowe, proglobalistyczne, antykatolickie, antypolskie. Jak inaczej wciągnąć tak wielki Naród, jak Polacy, do idei zatracenia Ducha Narodu? Sprowadzić ich do parteru słowami kłamliwymi, jakoby mieli się siebie wstydzić…?;

2. Są osoby i media, które bezpośrednio działały (i działają) na szkodę Kraju. Promują zbrodniarzy – Jaruzela – i inne osoby, co to powinny dawno na banicję zostać wysłane. Gdyby ich chore mamienie ludzi upadło, zostaliby pociągnięci do odpowiedzialności (wypracowana przeze mnie teoria Lustracji totalnej). A już niejednokrotnie udowadniali, że oni wszystko chcą robić, ale nie chcą brać za cokolwiek odpowiedzialności;

3. Są osoby, którym po prostu niewygodne jest się przyznać, że się myliły, bo to oznaczałoby zmianę całego dotychczasowego życia, wraz z poglądami. Oznaczałoby, że musiałyby się męczyć i myśleć za siebie, zamiast łykać medialną papkę;

4. Są w końcu osoby, które z czystej nienawiści i perfidnej satysfakcji chcą zrujnować kulturę Polski, bo same nie dały rady ciągnąć tego depozytu Ducha i Kultury Narodu. Z powodu własnych słabości i upadku, innych pociągają za sobą na dno. „Mnie się nie udało to i wam się nie uda!” Zamiast zmieniać siebie, zmieniają świat naokoło. Ile razy słyszałem, że jestem młody i moje poglądy się zmienią…? Czy nie jest to dowód na to, że starsi się poddali i dyskredytują tych starszych, którym się udało wytrwać w poglądach?;

Należy więc pojąć, że jeśli prawdą jest, że Ruch Narodowy w Polsce jest najsilniejszy od lat i niedługo dojdziemy do władzy, to oznaczać to będzie całkowite przekształcenie świata, w jakim Polak żyje. Media przestaną być opiniujące na szkodę Polski, spółka ITI najprawdopodobniej straci możliwość nadawania. Filmy w stylu „Pokłosia” będą wyśmiewane już otwarcie przez historyków na lekcjach, bez strachu, że MEN się obrazi. Na historii będzie brane więcej tematów o czasach komuny, prawda o niej, a nie jedynie pobieżny przegląd, jak to ma miejsce do dziś. Jak to jest, że na lekcjach braliśmy starożytną Grecję, nawet ich wzory kolumn, a większość z młodych nawet nie wie, jaki okres przypadał na Stalinizm, lub kto zabił Popiełuszkę..? Dokona się pełna Lustracja, będą masowe banicje, kary i odsiadki za zdradę kraju…

Jest to opis planowy. Tak najprawdopodobniej będzie. Czy jesteście w stanie podjąć odpowiedzialność za swój Naród i opluć kłamstwa w stylu „Pokłosia”, czy i wy będziecie zmuszeni do opuszczenia kraju? Polacy, obudźcie się. Proszę. W innym przypadku, nagłe przebudzenie was przez narodowców będzie wyjątkowo bolesne… dla nikogo innego, jak tylko dla was samych.

Autor: Maciej Kałek, NGO Głubczyce

  1. marcin
    | ID: 4a012cec | #1

    Na temat filmu wypowiadał się pewien publicysta takimi słowy:
    „…a więc [film] oparty jest rzeczywiście na fakcie (…), że był taki facet, który zbierał jakieś stare macewy (…) i robił taki jakby zagajnik pamięci (…) i to jest fakt (…). Tylko w filmie ten facet zostaje ukrzyżowany (…), natomiast w rzeczywistości ten człowiek (…) wygrał wybory u siebie w gminie i teraz jest wiceprzewodniczącym sejmiku…”.
    Cała wypowiedź: http://www.youtube.com/watch?v=_VoPkOSDN2M

  2. z Niemodlina
    | ID: 768a2b9f | #2

    Na domiar złego, Maciej Stuhr plecie głupoty ( pewnie aby usprawiedliwić swoją rolę w tej antypolskiej produkcji ) i na łamach gazety wyborczej ( przypadek, nie? :) ) wprowadza w błąd mówiąc o tym, że Polacy w bitwie pod Cedynią używali dzieci jako tarcze, nie wiedząc albo celowo kłamiąc, że nie Polacy, tylko Niemcy tak robili i to jakieś 150lat później pod Głogowem i nie na tarczach, tylko na maszynach oblężniczych.
    Wiecie, że antypolski film „pokłosie” współfinansowały rosyjska rządowa Fundacja Kina oraz rosyjskie prywatne studio filmowe Metrafilms, przypadek, nie ??
    Są to jawne działania wymierzone przeciwko Polsce, przeciwko naszej dumie narodowej, mamy czuć się gorsi od Rosjan,Niemców i reszty świata. Zastanawia mnie tylko jedno, kim są ludzie którzy tworzą takie filmy ??? jak bardzo muszą oni nienawidzić i gardzić Polską, aby oczerniać nas przed całym światem!!

  3. Nocturno19
    | ID: 646bb9bf | #3

    @z Niemodlina
    Kim są te osoby? Wystarczy, że kochają pieniążki i pełne gary wyżej od Dumy narodowej, Boga, Honoru i Ojczyzny… Materialistyczne i krótkowzroczne to plemię.

  4. marcin
    | ID: 4a012cec | #4

    Leszek Żebrowski o Pokłosiu i Jedwabnem:
    https://www.youtube.com/watch?v=u35odXNQgbQ&feature=g-all-c

  5. Endek
    | ID: 621cf7a8 | #5

    TO W CAŁOŚCI JEST CYTATEM Z LISTU KTÓRY OTRZYMAŁEM OD ZNAJOMEJ


    Pokłosie” jest po tak zwanej „linii”. Ale w rzeczywistości to film małych ludzi, którzy dla kariery napluli na własny kraj

    Przed kilku dniami byłem w Ostrołęce na zaproszenie prezydenta miasta, by odbyć spotkanie z kilkusetosobową grupą młodzieży. Na własne oczy mogłem przekonać się, jak rozkręca się „historia” wokół „Pokłosia”.

    Spotkanie z młodzieżą miałem w sali miejscowego kina, do którego przybyłem pół godziny przed spotkaniem i miałem czas, by odbyć rozmowę z dyrektorem. Wyrażenie „miałem czas” nie oddaje sytuacji, ponieważ w trakcie owych trzydziestu minut dyrektor musiał odebrać kilkanaście telefonów od dziennikarzy z całej Polski indagujących go pytaniami: „jak to możliwe, że nie wyemitujecie Pokłosia”?

    – Takiej nagonki nie miałem nigdy

    – tłumaczył dyrektor. Chciał rozwinąć wypowiedź, ale nie zdążył, bo zadzwonił kolejny „niezależny” dziennikarz z pytaniem: „jak to możliwe?”, ja zaś musiałem iść już na spotkanie z młodzieżą.

    Na Podlasiu, gdzie mieszkam, w przeciwieństwie do Ostrołęki, „Pokłosie” wyświetlano, ale mieszkańcy południowego Podlasia film ów zbojkotowali.

    Podobnie było w wielu innych miastach w całej Polsce. A jednak, choć to film słaby, jestem przekonany, że zostanie obsypany nagrodami. Pewność swoją czerpię z rozmowy z Andrzejem Pileckim, synem Rotmistrza Pileckiego, którego onegdaj wiozłem z Warszawy do Kazimierza n. Wisłą, w związku z otworzeniem ulicy imienia Rotmistrza. Andrzej Pilecki opowiedział mi niezwykłą historię.

    Któregoś razu zgłosili się do niego „ważni ludzie z Hollywood” z pytaniem: „czy pan wie, że pana tata miał korzenie żydowskie?„ Andrzej Pilecki zaprzeczył, „rewelacje” nazwał bzdurą. W odpowiedzi usłyszał: „O pana bohaterskim ojcu wiedzą co poniektórzy w Polsce, ale nic nie wie świat. A my mamy wielomilionowy budżet i największe gwiazdy Hollywood. Proszę nie przeszkadzać, bo przecież ojciec mógł mieć korzenie żydowskie, a pan mógł o tym nie wiedzieć”.

    Na kolejne dementi ważni ludzie z Hollywood poprosili o przemyślenie sprawy, później przyjechali raz jeszcze, pisali i dzwonili, przekonywali i namawiali. Andrzej Pilecki nie zgodził się jednak „uczynić” z ojca Polaka – Żyda, którym przecież Rotmistrz nie był. Gdyby się zgodził, jakże „prawdziwy” mógłby powstać hit – historia bohaterskiego Żyda, który ucieka z „polskiego obozu koncentracyjnego”, a następnie zostaje zamordowany przez Polaków (bo przecież oprawcy Rotmistrza nosili polskie mundury).

    Taki film nie powstał tylko dlatego, że na przeszkodzie stanął dzielny syn dzielnego człowieka. I nieważne, że film, który dzięki postawie Andrzeja Pileckiego nie powstał, miałby z prawdą tyle wspólnego, ile ma „Pokłosie”. Ważne, że byłby po tzw. „linii”, jak „po linii” jest „Pokłosie”, mały film małych ludzi, którzy dla kariery napluli na własny kraj.

    Wojciech Sumliński
    Dziennikarz, redaktor naczelny „Tygodnika Podlaskiego”. Napisał książkę „Z mocy bezprawia”.


    pozdrawiam
    Bożena ”

    MYŚLĘ ŻE ŚRODOWISKO NGO POWINNO RÓWNIEŻ WZOREM PODLASIAN WEZWAĆ DO BOJKOTU OWEGO GNIOTA

  6. Eleonora
    | ID: 2a1cb638 | #6

    W normalnych czasach panom Szturom pieknie podziekowałby poeta.
    Żyd z pochodzenia, z wyboru- Polak.
    Hemar.
    Czynię to w Jego imieniu, z dedykacją
    „Dla tfurców tej antypolskiej chały”:

    DO POETY REŻYMU
    (fragment)
    Przechrzta co tydzień, na wyścigi,
    Co z wszystkich sobie wziął religii
    Jedną religię: Oportunizm –
    Dziś się obrzezał na komunizm.

    Dziś z reżymowej radiostacji
    Woła poetów emigracji
    I melodeklamuje o tem,
    Jak dźwiękać sierpem, walić młotem.
    Sierpem i młotem. Jaka szmata
    Robi się czasem z literata.

    Na koniec wiersza, ze słodyczą
    Pożegnał ich słowami temi:
    ,,Poetów miejsce na tej ziemi.
    Poetom błędy się nie liczą”.
    Tak rzekł niewinny głos amorka
    I nagle wyszło szydło z worka.

    Cała nadzieja wierszopisa,
    Jego postawa religijna,
    Ideologia i polisa –
    Polisa asekuracyjna.

    Poecie wolno szkód przyczynić,
    Wolno się załgać i ześwinić,
    Merdać ogonem i uciekać,
    Pod stół wleźć i hau-hau, odszczekać,
    Wolno ze słowa zrobić łajno –
    Jak tylko wierszem, to już fajno!
    Wolno mu zdradzać – jak do rymu.
    To nie weźmiemy za złe my mu,
    To już nie błąd, to już zaleta,
    Bo pan poeta! Pan poeta!
    Bo pan artysta! Bo artyście
    Wolno tym kurrrkiem być na dachu!

    Nie mógł Słonimski, rzeczywiście,
    Lepszego sobie dobrać fachu.

    Nie wie Słonimski, że niestety
    Poety fach nie taki byczy.
    Nie ma wyjątków dla poety!
    Potomność błędy mu policzy.
    Talent oceni na rozprawie,
    Jako obciążające względy.
    Im talent większy, tym ci błędy
    Surowiej liczy. Nie łaskawiej.

    Jej nie uwiedzie błysk talentu,
    Już ona wie, mój przyjacielu,
    Kogo pochować na Wawelu
    A komu nie dać sakramentu.
    Potomność to cholera taka,
    Że tylko się rozejrzy w kolo,
    Wie – kogo pocałować w czoło
    Za błąd wygnania i tułactwa,
    A komu w zadek dać kopniaka
    Za cnotę zdrady i łajdactwa.

    *

    Do Leszka piszesz, były śmieszku.
    Znasz kawał ten o Leszku?
    Leż ku.

  7. kajtek
    | ID: d086692d | #7

    Niewinni Żydzi?

    ………………Dnia 8 maja 1943 roku o świcie 128 polskich mieszkańców tego miasteczka zostało wymordowanych przez partyzantów dowodzonych przez dwóch żydowskich dowódców: Tuwię Bielskiego i Szolema Zorina. Wacław Nowicki, uratowany świadek tych wydarzeń, tak opisywał w książce „Żywe echa” (Warszawa, 1993) rzeź na Polakach, gdy o świcie przybyli partyzanci-mordercy: „Godzina 5 rano, 8 maja 1943 roku. Długa seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu, stojącą pod nią kanapę – przeleciała przez pokój i ugrzęzła w przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami (…). Mama dopadła okna. – ‚Wieś płonie!’ – krzyczy (…) o godzinie 7.00 (…) jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia. Ocaleni z pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128 niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i ‚Pobiedy’.

    Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem ‚hura’ szli dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów, Łojków, Chmarów i wielu innych”.

    Dodajmy, że wśród ludzi tak okrutnie mordujących polskich mieszkańców miasteczka Naliboki znaleźli się również ich żydowscy „sąsiedzi” (by użyć ulubionego określenia J.T. Grossa). Jednoznacznie stwierdza się to w internetowym komunikacie łódzkiej komisji IPN-u: „Część świadków wskazuje na nazwiska atakujących, zeznając, że wśród nich znajdowali się również byli mieszkańcy narodowości żydowskiej”.

    Warto tu dodać, że żydowski dowódca partyzancki Tuwia Bielski był wymieniany jednocześnie jako sprawca okrutnej rzezi w Nalibokach między innymi w publikowanym w „Magazynie Gazety Wyborczej” z 15 listopada 1996 r. tekście Jacka Hugona Badera „A rewolucja to miała być przyjemność”. Bader pisał m.in. cytując relacje partyzanckie z tamtych lat: W Nalibokach wyrżnęli 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy mówili, że Naliboki zrobił Bielski”. Wcześniej J. Hugo Bader pisał, że Tuwia Bielski był partyzantem żydowskim. Inny rozmówca Badera – Boradyn tak mówił o żydowskich partyzantach z oddziałów Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina: „Grupy rabusiów i tyle, którzy brali od kogo popadnie. Jedzenie, dziecięce ubranie, pościel, łyżki, widelce, kosztowności…”. Obraz uzupełnia w tekście Badera relacja byłego żydowskiego partyzanta, dziś emeryta – Jakowa Rumowicza. Wspominał on: „U nas prawie połowa to Żydzi byli, ale co to za partyzanci? Grabili tylko i gwałcili”.

    W internetowym komunikacie IPN z 5 września 2002 roku m.in. czytamy na temat rzezi w Nalibokach: „Miasteczko Naliboki, powiat Stołpce, woj. nowogródzkie do września 1939 r. zamieszkane było głównie przez ludność polską i żydowską.

    ……….w nocy z 8 na 9 maja 1943 r. partyzanci sowieccy zaatakowali Naliboki. Zatrzymywali oni głównie mężczyzn i po wyprowadzeniu ich z domów rozstrzeliwali. Spalili również szereg zabudowań oraz miejscowy kościół. Łącznie zginęło ok. 120-128 mężczyzn oraz 3 kobiety” [podkr. J.R.N.]. Zdumiewa fakt, że zarówno w cytowanym przeze mnie fragmencie komunikatu łódzkiej komisji IPN, jak i w pozostałej części nie zdobyto się na wymienienie 2 nazwisk żydowskich dowódców band rabunkowych, które dokonały rzezi Polaków: Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina. Zapomniano również zaznaczyć, że w wielkiej części wspomniane mordercze bandy składały się z Żydów.

    Masakra Polaków we wsi Koniuchy

    Kolejną wciąż dziwnie przemilczaną w publicznych wystąpieniach Kieresa i innych IPN-owskich prominentów sprawą jest historia okrutnej rzezi popełnionej na mieszkańcach we wsi Koniuchy 29 stycznia 1944 r. Publiczne milczenie w tej sprawie, poza skierowanym do dużo węższych kręgów internetowym komunikatem łódzkiej Komisji IPN z 5 września, prawdziwie szokuje. Przecież w sprawie masakry w Koniuchach, o której jak najszybsze zbadanie po tylekroć upominał się Kongres Polonii Kanadyjskiej, nie trzeba przeprowadzać nawet żadnej ekshumacji jak w przypadku Jedwabnego, ze względu na fakt, że paru zbrodniczych żydowskich partyzantów otwarcie chlubiło się swymi „wyczynami” w książkach opublikowanych w Stanach Zjednoczonych. Na przykład Chaim Lazar opisywał w książce „Destruction and Resistance” (New York, Schengold Publisher, 1985, s. 174-175): „Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jacoba Prennera. O północy przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz nakazywał, aby nie darować nikomu życia. Nawet zwierzęta domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona… Sygnał dano tuż przed świtem. W ciągu niewielu minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami palili domy, stajnie i spichlerze, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie… Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali szukać drogi ratunku. Ale zewsząd czekały na nich śmiertelne pociski. Wielu wskakiwało do rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotkał taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt”.

    Potwierdzenie opisów okrutnej rzezi dokonanej na Polakach znajdujemy również w paru innych książkach autorów żydowskich, wydanych w USA. Między innymi Isaac Kowalski pisał: „Nasz oddział otrzymał rozkaz, aby zniszczyć wszystko, co się rusza i zamienić wieś w popioły. Dokładnie o ustalonej godzinie i minucie wszyscy partyzanci z czterech stron wsi otworzyli ogień z karabinów ręcznych i maszynowych, strzelając kulami zapalającymi w zabudowania wioski. Tym sposobem dachy gospodarstw zaczęły się palić (…) Gdy później przemaszerowaliśmy przez Koniuchy (…) był to jak gdyby przemarsz przez cmentarz” (por. I. Kowalski „A Secret Press in Nazi Europe. The Story of a Jewish United Partisan Organization”, New York, Central Guide Publication, 1969, s. 333-334. Zob. także I. Kowalski, wybór i redakcja „Anthology on Armed Jewish Resistance, 1939-1945” t. IV, New York 1991, Jewish Combatants

  8. X
    | ID: 9e4897ef | #8

    A kto z Was oglądał ,,Pokłosie”? Może najpierw trzeba obejrzeć, a potem komentować. Uważam, że Sztur świetnie zagrał, super.
    A co do tematyki filmu, no cóż … w końcu mamy demokrację, a to daje możliwość wypowiedzenia się każdemu, zaznaczam : KAŻDEMU !!!
    Za komuny trzeba było cicho siedzieć i myśleć jak nam kazano. Teraz możemy mówić to co myślimy i na jedną sprawę mieć inne zdanie niż otoczenie.

Komentarze są zamknięte