Niemiecki monopol w prasie regionalnej w Czechach i Polsce?

Redaktor2

Snapshot_2_5K_orig

Od kilku lat próżno szukać w głównych dziennikach lokalnych informacji, które byłyby przychylne polskiej prawicy patriotycznej. To ważny element rzetelnej informacji i edukacji obywatelskiej bowiem spora część czytelników sięga do papierowych gazet regionalnych i ich internetowych emanacji.

O ile na początku lat 90-tych XX wieku po epoce czerwonego totalitaryzmu liczni regionalni wydawcy tworzący zręby dziennikarstwa III RP dbali o wysoki poziom przekazywanych informacji i wielostronne źródła informacji … to dziś postępuje tabloidyzacja i polityczna poprawność przekazu. W swoim tekście skupię się na największym dzienniku regionalnym, tj. „Polsce – Dzienniku Zachodnim”.

Polen – Westen Zeitung?

Próżno szukać na łamach „Polski – Dziennik Zachodniego” jasnej krytyki działań Ruchu Autonomii Śląska, którego lider Jerzy Gorzelik lansuje określenie „polskich obozów koncentracyjnych”. Pytanie dlaczego?

W 1998 roku ta sama gazeta pozwalała sobie jeszcze na obiektywne przedstawienie racji Stowarzyszenia „Młodzi Konfederaci” (młodzieżówka KPN-OP), które wraz z obecnym wicewojewodą śląskim Piotrem Spyrą protestowało przeciwko honorowaniu przez władze Raciborza oficera Wehrmachtu Herberta Hupki.
Warto przypomnieć, że „zasłużony dla Raciborza” działał w środowisku niemieckich wypędzonych podzielając rozpowszechnione w nim poglądy, że postanowienia poczdamskie i wyznaczona wówczas granica na Odrze i Nysie są tymczasowe, a deportowani po wojnie Niemcy będą mogli wrócić w rodzinne strony. Sam uznawał się za niemieckiego Ślązaka. W latach 1969–1987 zasiadał w Bundestagu z ramienia CDU. Został szefem Ziomkostwa Ślązaków i wiceprzewodniczącym Związku Wypędzonych. Sam o sobie mówił: „Jestem obrońcą starych wielkich Niemiec, w starych prawowitych granicach”.

Inny przykład. Mój udział w wiecu z 17 września 2011 roku, w czasie którego na katowickim pomniku „wdzięczności” ZSRR namalowano zrównane symbole sierpa i młota oraz swastyki, spotkał się z materiałem PDZ o jasno określonym tytule: „Słomka demolka”. Materiał został powielony w setkach tysięcy egzemplarzy za pośrednictwem innych dodatków regionalnych czy portali internetowych, które należą do grupy Polskapresse.

RAŚ jest nachalnie medialnie lansowany na Śląsku, który przelał morze krwi, aby pozostać polski. Od Powstań Śląskich czy represji czasów okupacji dwóch totalitaryzmów nikt rozsądny nie kwestionuje poniesionych przez mieszkańców Śląska ofiar. Jednak wywoływanie sztucznego podziału i politycznie poprawne przymykanie oczu na tezy o „polskich obozach koncentracyjnych” głoszone na Śląsku ma na celu przykurzenie niemieckiej odpowiedzialności i rozmycie faktów historycznych. To wszystko dziś jest przeprowadzane w białych rękawiczkach albowiem regionalna prasa została faktycznie zmonopolizowana.

DLACZEGO MAMY POLSKAPRESSE A NIE POLSKĄ PRASĘ?

W 1994 roku na polski rynek prasy regionalnej wszedł wielki niemiecki koncern Verlagsgruppe Passau przejmując od francuskiej grupy wydawniczej Hersant liczne gazety regionalne m.in. „Dziennik Zachodni”. Początkowo trudno było zauważyć istotne różnice w linii informacyjnej właściciela. Wszystko zaczęło się zmieniać po publikacji Życia ale i Dziennika Bałtyckiego z sierpnia 1997 roku w sprawie rzekomych wspólnych wakacji Aleksandra Kwaśneiwskiego i rosyjskiego szpiega Władimira Ałganowa. Ówczesny prezes Verlagsgruppe Passau – koncernu, do której należy wydawca m.in. Dziennika Bałtyckiego i Dziennika Zachodniego, Franz Xaver Hirtreiter zapowiedział wtedy szereg zmian w zarządzaniu gazetami posiadanymi przez Polskapresse. To w jaki sposób działa dziś przeważająca część gazet regionalnych wynika z polityki niemieckiego koncernu z Passau.

Międzynarodowy koncern medialny Verlagsgruppe Passau jest właścicielem wspomnianej grupy Polskapresse. Grupa jest obecna w 8 największych regionach Polski (Dolny Śląsk Pomorze, Lublin, Łódzkie, Małopolska, Mazowsze, Wielkopolska, Śląsk i Zagłębie), gdzie wydaje 10 dzienników regionalnych, w tym 8 połączonych wspólną marką „Polska” (Dziennik Bałtycki, Dziennik Łódzki, Dziennik Zachodni, Gazeta Krakowska, Gazeta Wrocławska, Głos Wielkopolski, Kurier Lubelski), „Express Ilustrowany”, „Dziennik Polski”, a także 90 tygodników lokalnych oraz bezpłatną gazetę miejską „Nasze Miasto”. Średnia dzienna sprzedaż wszystkich tych dzienników to prawie 320 tys. egz. Serwisy grupy Polskapresse zajmują 13 miejsce w polskim internecie z 6 mln użytkowników i zasięgiem 31% (PBI/ Gemius, październik 2012). W portfolio Polskapresse są serwisy informacyjne: m.in. portal społeczności lokalnych Naszemiasto.pl, serwis dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości24.pl czy Polskatimes.pl.

Obecnie według Niezależnej Gazety Obywatelskiej w Opolu trwają rozmowy w sprawie przejęcia Niezależnej Trybuny Opolskiej (NTO) przez Polskapresse. Trzeba wspomnieć, że Verlagsgruppe Passau aktywnie inwestuje również w Czechach za pośrednictwem Vltava-Labe-Press.

VERLAGSGRUPPE PASSAU A CSU/CDU

Twórcą potęgi niemieckiego koncernu z Bawarii był Hans Kapfinger, który otrzymał już w 1946 roku amerykańską zgodę na stworzenie konserwatywnej gazety „Passau Neue Presse”. Kapfinger był zwolennikiem Unii Chrześcijańsko-Społecznej działającej wyłącznie w Bawarii i założonej również w 1946 r. CSU od początku ściśle współpracuje z bliźniaczą krajową partią CDU (Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna). Założyciel „Passau Neue Presse” był represjonowany w czasach III Rzeszy, jednakże nie mógł nie wiedzieć o związkach działaczy Związku Wypędzonych z niemieckim totalitaryzmem z lat 1933-45. Okazuje się, że pierwszym prezesem kontrowersyjnego dla Czechów i Polaków Związku Wypędzonych był polityk CSU Georg Manteuffel-Szoege.

Tygodnik „Der Spiegel”, w artykule z 14 sierpnia 2006r., pt. „Dafür fehlen uns die Mittel” (pol. „Na to brakuje nam środków”) podał, iż na 200 byłych członków kierownictwa Związku Wypędzonych, ponad 1/3 była członkami NSDAP. Zaliczało się do nich również trzech byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku jego wiceprzewodniczących. Drugi prezydent Związku, Hans Krüger, był aktywnym działaczem NSDAP uczestniczącym w puczu monachijskim, a następnie szefem okręgowej organizacji NSDAP (NSDAP-Ortsgruppenleiter) i sędzią wydającym wyroki śmierci w okupowanej Polsce (w składzie tzw. sądów specjalnych (niem. Sondergerichte).

Większość z 13 pierwotnych założycieli Związku w 1958 r. była powiązana z reżimem narodowosocjalistycznym III Rzeszy — wśród nich Alfred Gille, Erich Schellhaus (Wehrmacht), Hainz Langguth, Rudolff Wollner (SS).

CZY I KIEDY POLSKAPRESSE SKRYTYKUJE RAŚ?

Dwa lata temu wystąpiłem publicznie z listem otwartym adresowanym do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta w sprawie wszczęcia procedury likwidacji Ruchu Autonomii Śląska. Dwa miesiące później Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło raport, w którym czytamy, że „śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej”. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podtrzymał tą opinię, wyjaśniając, że chodzi o postawy takich osób jak szef Ruchu Autonomii Śląska Jerzy Gorzelik. Postawa KPN-OP czy PiS w sprawie publicznych deklaracji lidera Ruchu nie spotkała się z obiektywną relacją „Polski – Dziennika Zachodniego”. Wpisuje się to w lansowanie Ruchu Autonomii Śląska.

Związki bawarskich konserwatystów ze Związkiem Wypędzonych pod obecnym przywództwem Eriki Stenbach i współpraca z CDU Angeli Merkel nie powinny wpływać na to, w jaki sposób jest przedstawiana historia Śląska. Nie powinno się lansować rzekomego konfliktu z „narodowością śląską” albowiem to uderza w ofiarę Ślazaków zamordowanych w Katyniu czy komunistycznych obozach. Jeśli „Polska – Dziennik Zachodni” zamierza utrzymywać tą linię wydawniczą to czas na zmianę nazwy na „Polen – Westen Zeitung”. Wtedy będzie można z otwartą przyłbicą informować, że Słomka zniszczył kolejny totalitarny monument, wzorem Chorzowa potrzebujemy nowych pomników grafa von Reden … a Polacy muszą się zgodzić na wydumaną przez RAŚ autonomię na Śląsku.

Verlagsgruppe Passau pozostaje w rękach rodziny Hansa Kapfingera. Koncern monopolizuje prasę regionalną w Czechach i Polsce, która jest ważnym narzędziem kształtowania poglądów mieszkańców. Starsze pokolenie pamiętające czasy ostatniej wojny światowej odchodzi. Naoczni świadkowie nazistowskich i komunistycznych zbrodni z powodu wieku nie uczestniczą aktywnie w edukacji nowego pokolenia osób urodzonych po 1989 roku. Jednowymiarowość lansowanego przekazu nie wspiera też wiedzy historycznej młodych. Milcząc w sprawie monopolizowania rynku prasy regionalnej zezwalamy na zmianę narracji w sprawie sudeckich Niemców i Powstań Śląskich. Dlatego czas podyskutować nie tylko o kondycji mediów centralnych … ale nad rynkiem mediów lokalnych.

Adam Słomka
Przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny,
Przewodniczący Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP I kadencji.

 

*********

Adam Słomka o problemie z RAŚ

  1. Miroslaw Kraszewski
    | ID: 1927805e | #1

    Niestety, ale NGO promuje na swoich lamach również podającego się za Polaka etnicznego polskojęzycznego Niemca, prawomocnie skazanego złodzieja, jako wzór polskości. Bardzo przykre.

  2. | ID: 9746244a | #2

    Głos w dyskusji wcześniejszy też na NGO http://www.ngopole.pl/2013/03/28/koniec-prasy-regionalnej/

Komentarze są zamknięte