Jutro kontrowersyjny proces Moczulskiego

Redaktor23
156598_152349838143916_4563292_n

Tadeusz Bielawski

W najbliższą środę rozpocznie się ponowny proces (auto-) lustracyjny współzałożyciela Konfederacji Polski Niepodległej, posła na Sejm RP I i II kadencji i autora sławnego rozszyfrowania skrótu „PZPR” jako „Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji” Leszka Moczulskiego.

Powtórny proces jest efektem uznania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, że sądy III RP nierzetelnie prowadziły przez długie lata sprawę złożoną zresztą do rozpatrzenia przez podsądnego. Moczulski w więzieniach PRL spędził ponad 7 lat. Jeden z warszawskich opozycjonistów czasów PRL Tomasz Sokolewicz firmuje na Facebooku „wydarzenie” uderzające we wszystkich byłych i obecnych członków Konfederacji. Przewodniczący Rady Politycznej KPN-Obóz Patriotyczny Tadeusz Bielawski wystąpił do organizatora nagonki z LISTEM OTWARTYM prosząc NGO w Bielsku – Białej o publikację. Tekst poniżej.

ngo-BB-270x123

*******

Kraków, 18 czerwca 2013 r.

 

L I S T    O T W A R T Y

do Tomasza Sokolewicza

 

Z ogromnym  zdziwieniem przeczytałem ostatnie informacje opublikowane w Internecie w ramach  publicznie firmowanej Twoim nazwiskiem akcji, która zmierza do deprecjonowania Konfederacji Polski Niepodległej, naszego wspólnego dorobku, dobrego imienia działaczy  oraz  bałamutnego stwierdzania, że współzałożyciel KPN Leszek Moczulski, wieloletni więzień polityczny PRL oraz autor koncepcji „Rewolucji bez rewolucji” –  jest prawomocnie uznanym  agentem komunistycznych służb specjalnych.

Choć drogi Konfederacji ze środowiskiem Leszka Moczulskiego rozeszły się wiele lat temu to doceniamy jego poświęcenie i wkład w walkę o niepodległość Polski w latach 1977-1991 roku. Nie należy zapominać, że przywódca KPN w komunistycznych więzieniach spędził blisko 7 lat.

To z inicjatywy naszego środowiska zorganizowano masowy ruch niepodległościowy w PRL, a w III RP przedstawiono pierwszy projekt ustawy dekomunizacyjnej i lustracyjnej („o Restytucji Niepodległości”), wyprowadzono poprzez nasze blokady baz wojska radzieckie oraz okupowano siedziby partii komunistycznej – co doprowadziło do rozwiązania PZPR i upadku „okrągłostołowej” listy krajowej.

Na podstawie decyzji Premiera Jana Olszewskiego parlamentarzyści KPN pierwszej kadencji Sejmu RP (Adam Słomka i Michał Janiszewski, a następnie wicemarszałek Sejmu Dariusz Wójcik) zapoznali się z donosami Tajnego Współpracownika SB o pseudonimie „Lech”, które są przypisywane  Leszkowi Moczulskiemu.

W aktach nikt z wymienionych liderów Konfederacji (będących niejednokrotnie w sporach) nie zauważył niczego, co mogłoby dowodzić, iż  Leszek Moczulski „był tam, gdzie stało ZOMO”. Takie konsekwentne stanowisko wszystkich trzech czołowych działaczy KPN wyrażane na przestrzeni 20 lat winno zachęcić Cię do głębszej refleksji. Tym bardziej, że nie czytałeś akt SB. Jednak wolisz wierzyć oskarżycielom. To Twój wybór i rób co uważasz za stosowne – takie jest  oczywiście Twoje prawo.  Podejrzenia zwolenników listy Macierewicza nie są niczym nowym. Niepokoją mnie także inne Twoje wypowiedzi:

–  W szczególności zastanawia Twoje uporczywe twierdzenie, że sądy jednomyślnie i prawomocne uznały Leszka Moczulskiego za agenta SB.  Nie jest to prawda. Wyroki wydawano sprzeczne w różnych instancjach. Przede wszystkim wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie  został uchylony przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Nie ma więc już żadnego prawomocnego wyroku! (analogicznie jak przypadku kasacji). Trybunał Praw Człowieka nie tylko nakazał ponowne przeprowadzenie postępowania sądowego od początku, ale co najważniejsze,  stwierdził rażące naruszenie zasad uczciwego procesu przez sędziów III RP w tym postępowaniu (auto-)lustracyjnym.

Sam poznałeś w swoich ostatnich latach przed np. Sądem Okręgowym w Warszawie jakie są metody i  stan kadrowy sędziów III RP.  Wielokrotnie protestowałeś przeciw jawnemu bezprawiu!

Kiedy ci sami sędziowie (np. Małek, Radomińska) są wiarygodni?
Gdy uniewinniają Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kociołka, Sawicką?
Czy gdy sądzą Ciebie?
Gdy uniewinniają od zarzutu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa: Wałęsę, Kwaśniewskiego, Oleksego, Jaskiernię, Jurczyka, Buzka, Cimoszewicza, itp. itd.?
Czy wtedy gdy skazują Moczulskiego, Rymkiewicza, Rokitę, Wyszkowskiego, Słomkę ?

–  Obraźliwe, prymitywne insynuacje na temat cyt. ”KPN-SB”, itp. dotyczą przecież także Twojej osoby, Twojego pięknego życiorysu –  po co to robisz?

W jakim celu piszesz do sędziego Piotra Gąciarka list w którym odcinasz się od Adama Słomki? Nie lepiej było odciąć się od haniebnych praktyk sędziego podczas Twojej sprawy? Od bezprawnego aresztowania lidera KPN-OP który stanął w obronie Twoich praw?  Napiętnować odmowę zgody na nagrywanie rozprawy, kwestionowanie wiarygodności zeznań pokrzywdzonego  poprzez zawezwanie „biegłych psychiatrów”, fałszowanie protokołu ?

Deprecjonowanie byłych kolegów z KPN nie uczyni Polski ani Ciebie lepszym. Naturalne rozumiem Twoje odreagowanie  na  kampanię opluwania Cię na portalu Polonus, to wszystko jednak, w żadnym wypadku nie usprawiedliwia Twojego zachowania.

Apeluję o rozwagę w naszym wspólnym interesie oraz byś z wszystkimi ludźmi dobrej woli domagał się od sędziów po prostu uczciwego procesu lustracyjnego!

Wtedy dopiero poznamy prawdę o którą, jak mam nadzieję, nam wszystkim chodzi.

Z poważaniem

(-) Tadeusz Bielawski
Przewodniczący Rady Politycznej
Konfederacji Polski Niepodległej
– Obóz Patriotyczny

  1. Irena
    | ID: b072678d | #1

    Skrót PZPR był wielokrotnie tłumaczony. Pan Moczulski znał fakty i trudno się dziwić,że skojarzenia poszły na wschód gdzie drukowano gazete „Prawda”.
    Więc,jeżeli tenże wymiar sprawiedliwości jest nasz, polski , to wygra proces. Jezeli w sądzie polskim zasiadają sędziowie namaszczeni przez Wielkiego Brata,to ma” przechlapane” ” posługując się młodziezowym żargonem.

  2. Leszek Wernic
    | ID: 121266fc | #2

    Pisanie o „pięknym życiorysie” pana Sokolewicza to chyba kpina?
    Co pięknego w zmyśleniach o torturach? Co pięknego w „cudownym” wyjściu z aresztu w stanie wojennym, mimo niezbitych dowodów na kolportaż bibuły? Co pięknego w korzystaniu z układów ojca – długoletniego płatnego konfidenta UB i SB?
    No, chyba, że za piękne uznaje Pan uzyskanie przez Sokolewicza od SB w 1984 roku paszportu wielokrotnego przekraczania granicy, zmienionego szybko na obowiązujący na wszystkie kraje świata? Zna Pan jakiegokolwiek prawdziwego, nie podstawionego opozycjonistę, który takie prezenty od bezpieki dostawał w połowie lat 80?

  3. | ID: 4ab8dcbb | #3

    Odpowiedź Tomasza Sokolewicza na list otwarty KPN-OP

    Drodzy „Niepokonani”, Drogi Tadku,

    Bardzo mi przykro, że dostarczyłem Tobie i bliżej nie zidentyfikowanej grupie Twoich znajomych powodu do zmartwień.

    Jednocześnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego wypowiadasz się na tematy, na które nie masz wiedzy. Przewodniczący Rady Politycznej Konfederacji Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny, który pisze, ze sprawy „zna z opowiadań starszych kolegów” i nie czuje się wystarczająco kompetentny, „aby szczegółowo wdawać się w ten spór” i informuje, ze „kopie tego listu przesyła do szefa” robi mało poważne i niezbyt wiarygodne wrażenie.

    Nazywanie oficjalnego forum agentów SB i ich agentofili „środowiskiem” jest eufemizmem.

    Linkowanie tego agentofilskiego forum przez Ciebie, jako administratora strony internetowej KPN-OP bez żadnego komentarza z Twojej strony, uporczywe linkowanie mimo napomnień stawia Ciebie i Twojego Szefa w niezbyt ciekawym świetle. To też eufemizm.

    We wczesnym PRL Służba Bezpieczeństwa PRL by upokorzyć środowisko żołnierzy Armii Krajowej legendowała agenta Gestapo Kalksteina (tego samego, który doprowadził do aresztowania generała Grota-Roweckiego). Kalkstein był nie tylko zapraszany na oficjalne spotkania kombatantów, ale nawet z inicjatywy Służby Bezpieczeństwa stworzono hojnie dotowany serial przygodowy na cześć jego rodziny p.t. „Czarne chmury”.

    Z rozwagą i spokojem przeżyłem pierwszy dzień procesu „Leszka” Moczulskiego wspominając historię Kalksteina i żołnierzy Armii Krajowej.

    O, jest jeszcze załącznik… Pozwolisz, że „z marszu” odpowiem i na niego. „List Otwarty” to ciekawa forma korespondencji między przyjaciółmi.

    Tadku, co spowodowało, że pomiędzy Twoim listem a załącznikiem uzyskałeś wiedzę, pewność siebie i zdecydowałeś się na dorabianie mi gęby?

    Dlaczego powtarzasz plotki? Właściwie nie powinienem w ogóle na ten załącznik do Twojego listu odpowiadać – dżentelmeni o faktach nie dyskutują, ale jeden jedyny raz zrobię wyjątek. Wybacz nieco niestylistyczną formę:
    Nie mam żadnego wspólnego dorobku z agentami. Robert „Leszek” Moczulski był już raz prawomocnie uznany za agenta SB. Obecnie trwa jego powtórny proces.
    Skąd wiesz, co jest moim celem? Pisałeś, ze nie masz wiedzy o przeszłości „Leszka” Moczulskiego. Skąd ta zmiana? W sprawie wkładu Moczulskiego w cokolwiek czekam na wiadomości od jego żony i na wyrok Sadu Okręgowego w Warszawie.

    Jan Paweł II uczył: „Potrzebna jest solidarność w tym, co dobre, ale konieczny jest sprzeciw wobec zła… nie można być równocześnie solidarnym z ofiarą przestępstwa i z przestępcą, człowiekiem okradanym i złodziejem”.

    Bardzo namawiam do lektury „Archipelagu Gułag” Sołżenicyna, który pokazuje, ze fakt aresztowania a nawet spędzania wielu lat w więzieniu ma POZYTYWNY związek ze współpracą agenturalną. Masowy ruch niepodległościowy w PRL powstał w wyniku aktywności „żołnierzy wyklętych”, a dużo później „ruchu”.

    „Wyprowadzono poprzez nasze blokady wojska radzieckie” a także rozwiązanie PZPR i upadek listy krajowej. To wspaniale, ale dlaczego TYLKO nie przejęto MSW wraz z „papierami”, jak w Niemczech? Czy znane Ci jest przysłowie „Nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie.”?

    Radziłem już kilkakrotnie Adamowi Słomce, aby skończył studia prawnicze wraz ze stosowną aplikacją. Aby zrozumieć trudności zawodu prawnika bez konieczności studiowania można przeczytać książkę p.t. „Lektor”. Gdybyś dowiedział się, że na przykład pan Aram Sianko otworzył prywatną praktykę i sam operuje zwierzęta wraz z bezrobotnym Zbigniewem Biernikiem czy nie zaproponowałbyś swoim znajomym zamiast nachalnej reklamy ich działalności jakiejś formy podwyższenia swoich kwalifikacji? Czy powierzyłbyś skalpel i życie ukochanego psa Aramowi Sianko?

    Gdy na ekranie mojego komputera pojawiają się błędy ortograficzne, oczywiście nie moje, nie rzucam tortem ani niczym innym w monitor tylko staram się je skorygować za pomocą software. Byłem sądzony w czasie Stanu Wojennego. Nie przyznałem się. Informacje o zadawanych mi torturach (nie przez sędziów!) znajdują się w protokole rozprawy Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Sędziowie działają w ramach obowiązującego prawa. „Nocna Zmiana” niszcząca szansę na zmianę systemu prawnego, w której uczestniczył KPN jest nie do przesłonięcia przez żaden happening, a Adam Słomka z cieniem KPN-SB za plecami nie jest dla większości Polaków wiarygodny.
    KPN-SB dotyczy tylko KPN-SB, nikogo innego. Co w tym obraźliwego?

    Sędzia Piotr Gąciarek jak wszyscy ludzie, z którymi się stykam jest osobą, którą szanuje. Na wstępny szacunek zasługuje każdy. Co w tym dziwnego?

    Adama Słomkę nie prosiłem o pomoc w walce o moje prawa, szczególnie, że różnimy się zasadniczo w sprawie stosunku do agentury. Nie posiadam wystarczającej wiedzy, aby piętnować sędziów i na pewno nie przyszłoby mi do głowy zjawiać się na cudzym procesie i rzucać kamieniem w okno w celu polepszenia na przykład klimatyzacji.

    Nie rozumiem: raz jestem kolegą, a raz byłym kolegą? Portal agentów SB i ich agentofili nie budzi moich negatywnych emocji, ale za to powinien obudzić Twoje. Partycypacja w zmianie systemowej z cieniem agentów w tle nie jest możliwa.

    Mam nadzieję, że wyrok na „Leszka” Moczulskiego napisał on sam w swojej przeszłości, a sędziowie go tylko odczytają. Internauci w swojej większości są zdania, że „Leszek” jest łudząco podobny w swoich sądowych zachowaniach do Katarzyny W., znanej powszechnie, jako „Mama Madzi”. Ja też tak myślę.

    Tobie Tadku polecam wydaną przez oficera Służby Bezpieczeństwa tzw. nielegała niejakiego Kotarskiego książczynę „Leszka” Moczulskiego Pt. „Lustracja”. Marna to literatura, ale informacje w niej zawarte powinny i Tobie pokazać, że pole manewru sędziowskiego w tym trudnym przypadku jest bardzo ograniczone.

    Zastanów się, czy gdyby „Leszek” był niewinny to konfiskowano by przed jego jawnym procesem wszelkie nośniki pamięci i czy wtedy jego znajomi nie staraliby się o to, aby Tomasz Sokolewicz i „Sprawiedliwi” usiedli w pierwszym rzędzie tego procesu, zamiast w panicznym strachu blokować metodą „tłoku złodziejskiego” ich wejście na salę sądową, jak myślisz? Spodziewam się, że życzliwi Moczulskiemu oficerowie Służby Bezpieczeństwa wraz z wyrobioną publicznością przyjmującą nawet najbardziej fantastyczne opowieści „Leszka” będą się starać to pole jak najbardziej rozszerzyć. Mam nadzieję na sprawiedliwy wyrok, który umożliwi ponowne legalne nazywanie „Leszka” Moczulskiego TW Lechem.

    Członek redakcji podziemnego „Ucznia Polskiego” „Jędrzej Starobielski”, współprzewodniczący młodzieżowej organizacji NSZZ „Solidarność” Federacji Młodzieży Szkolnej, Założyciel organizacji „Piłsudczycy”, współpracownik działu Research Radio Wolna Europa w PRL, więzień polityczny PRL posiadający status osoby pokrzywdzonej Instytutu Pamięci Narodowej 4256/05.

    Tomasz Sokolewicz

  4. Dziunia
    | ID: 73f18129 | #4

    Panie Tomaszu, martwi mnie Pana ojciec, który jak wynika z akt IPN donosił całymi dziesiątkami lat. Czy Pan odciął się od przeszłości ojca? Być może powinien Pan zacząć od rodziny? Przecież wiarygodność z pozycji służalczości ojca Pana wynurzeń na temat Moczulskiego, Słomki czy KPN jest zerowa! Do tego działał Pan w Nowym Ekranie, a wszyscy zorientowani odnaleźć tam mogą łapki WSI. Wstyd! Poza tym, TW „Bolek” też ma świadectwo moralności z IPN. Wstyd bronić się z pozycji syna ojca swego.

  5. | ID: 4ab8dcbb | #5

    @Dziunia
    Nie byłem nigdy Prezydentem i nie miałem możliwości wyrywania kartek. Przypominam wszystkim, że mój status pokrzywdzonego nie ulega wątpliwości – status KJPN-SB i jego szefów jest w większości potwierdzony – to agenci SB. To pierwsza i ostatnia odpowiedż anonimowym agentofilom.

  6. | ID: 4ab8dcbb | #6

    @Leszek Wernic
    Służba Bezpieczeństwa oczywiście ma prawo do swojego zdania. Ja swoje udowadniam na sali sądowej pod swoim nazwiskiem, nie pod tchórzliwymi, sbeckimi pseudonimami.

  7. | ID: 4ab8dcbb | #7

    @Irena
    „Leszek” to młodzieżówka PPR o nazwie ZMW, potem Polska Partia Robotnicza, Trybuna Ludu i Stolica. Życiorys brudny, raz już uznany prawomocnie za konfidenta. Poczekajmy, ale tego się nie da umyć nawet poparciem Krzysztofa Króla i Bronisława Komorowskiego.

  8. | ID: 4ab8dcbb | #8

    Sprostowanie nierzetelnej zapowiedzi „Listu”

    1. „W najbliższą środę rozpocznie się ponowny proces (auto-) lustracyjny współzałożyciela Konfederacji Polski Niepodległej, posła na Sejm RP I i II kadencji i autora sławnego rozszyfrowania skrótu „PZPR” jako „Płatnych Zdrajców Pachołków Rosji” Leszka Moczulskiego.”

    Autorem rozszyfrowania tego skrótu była cała Polska w latach 70′. Znajduje się on również w jednym z numerów podziemnego „Ucznia Polskiego” z 1981 r. którego byłem redaktorem.

    2. „Powtórny proces jest efektem uznania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, że sądy III RP nierzetelnie prowadziły przez długie lata sprawę złożoną zresztą do rozpatrzenia przez podsądnego.”

    Moczulskiemu udało się wysadzić CAŁĄ lustrację – wszystkie prowadzone sprawy zostały tym wyrokiem nie przesądzającym o winie lub jej braku uznane za źle prowadzone.

    3. „Moczulski w więzieniach PRL spędził ponad 7 lat.” Więzienia są tradycyjnie miejscem pozyskiwania współpracowników.

    4. „Jeden z warszawskich opozycjonistów czasów PRL Tomasz Sokolewicz firmuje na Facebooku „wydarzenie” uderzające we wszystkich byłych i obecnych członków Konfederacji. ” To niezupełnie prawda – obserwacja procesu lustracyjnego w nikogo nie uderza.

    5. „Przewodniczący Rady Politycznej KPN-Obóz Patriotyczny Tadeusz Bielawski wystąpił do organizatora nagonki z LISTEM OTWARTYM prosząc NGO w Bielsku – Białej o publikację. Tekst poniżej.” Nagonka? Na kogo? Kto jest tą dziką świnią? Przecież to nie Paweł Czyż ani Jan Akowski, wieloletni bezrobotny porównujący się stale do swojego zmarłego dziadka.

  9. Irena
    | ID: c5fb1db0 | #9

    @ P.Tomasz Sokolewicz. Nie znałam pańskiego życiorysu jak równiez, pobieżnie tylko , życiorysu pana Moczulskiego. Trudne sprawy , w sądzie wymagajace końskiego zdrowia celem udawadniania swoich racji. Ale warto. A ja sie za pana pomodle, Wierzę w skuteczność modlitwy.Pozdrawiam.

  10. Paweł Czyż
    | ID: 73f18129 | #10

    WYWOŁANY przez Tomasza Sokolewicza informuję, że to gdzie i czy pracuję jest moją sprawą. Do tego nie życzę sobie wycieczek pod adresem mojego zmarłego dziadka Fabiana, żołnierza 6 Sam. Bryg. Ziemi Wileńskiej, uhonorowanego m.in. Krzyżem Kawalerskim OOP przez śp. Lecha Kaczyńskiego. Panu Sokolewiczowi polecam pochylenie się nad życiorysem własnych protoplastów.

    Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk ujawnili, że z zachowanych akt Służby Bezpieczeństwa wynika, że Wojciech Sokolewicz (ojciec) był przez kilkadziesiąt lat agentem UB/SB o pseudonimie „Wacław”. Już w latach czterdziestych donosił na uczniów warszawskiego liceum im. Rejtana, do którego uczęszczał. Na podstawie jego informacji, za które pobierał wynagrodzenie, przeprowadzano werbunki przeszukania i zatrzymania. W 1957 doniósł na kolegów kolportujących broszurę Józefa Światły „Za kulisami bezpieki i partii”. Donosił na osoby ze środowiska prawniczego, w którym się obracał. Potem pracował dla Departamentu I MSW (wywiad). Karierę agenturalną zakończył w 1984.

    Źródło: Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gontarczyk – „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Gdańsk-Warszawa-Kraków 2008. ISBN 978-83-60464-74-8. s. 238-239.

    Oczywiście – nie przynosi ujmy Tomaszowi Sokolewiczowi działalność ojca. Sam ma zasługi w walce z komuną. Ale powinien bardziej ważyć słowa.

    To tyle w tym temacie. Nie mam zamiaru więcej się do tego odnosić.

  11. | ID: 4ab8dcbb | #11

    Za rodziców – zdaniem Biblii – nie odpowiadamy. Wychowanie dzieci i wnuków należy do naszych obowiązków i jest winą dziadka, jeśli wnuczek jest źle wychowany. Skoro dziadek nie żyje to ktoś musi jego wnuczkowi wreszcie powiedzieć: naucz się ważyć słowa, bo jeśli oszczerczo nazywasz kogoś agentem to narażasz pamięć twojego dziadka i swoją zdolność honorową. Już wkrótce będziesz musiał zbierać na kolejny proces. Za oszczerstwa.. Tu możesz nic nie mówić, ale ciekawe, kto zapłaci koszta procesowe? Może będzie to bezpieka, a może internauci…

  12. | ID: 4ab8dcbb | #12

    @Irena
    O modlitwę zawsze proszę. Co do procesów z konfidenturą: one są nieuniknione. Jestem na nie przygotowany.

  13. Leszek Wernic
    | ID: 121266fc | #13

    @Paweł Czyż
    Jakie to wielkie zasługi w walce z komuną ma Sokolewicz junior? Rodziców zostawmy w spokoju, choć warto wiedzieć, że oboje rodzice byli donosicielami SB, co nie wpłynęło chyba dobrze na jego równowagę psychiczną. Ale wróćmy do Tomasza. Zaczął działać w czasie legalnej Solidarności (nikt chyba nie wierzy w jego bajki, że walczył w 1976, a może nawet w 1970 roku) i zajmował się kolportażem w pierwszych tygodniach stanu wojennego. Później wpadł, mimo niezbitych dowodów został cudownie wypuszczony (ojciec – konfident był w kontakcie ze śledczymi). I na tym kończy się działalność opozycyjna Sokolewicza. Trochę mało na pomnik, jaki sobie stawia.
    Od 1984 roku do końca komuny miał od SB paszport. Co rok mu odnawiali jego ważność. Mógł jeździć po całym świecie. I jeździł!
    Tak SB traktowała opozycjonistów? Zna ktoś taki drugi przypadek (nie licząc konfidentów SB i WSW)?

  14. kowal
    | ID: 088b16c4 | #14

    Tomku drogi !
    Twoj status ulegnie zmianie , jak i status wielu innych klamczuszkow.
    Rowniez z GO jak slyszalem … mowilem , nie ruszajta mnie , bo … polamiesz se zabki …

    I co Tomasz jak samopoczucie ;-) Zaraz jeszcze sam Brutus przeciwko Tobie wystapi.
    Bielmo z oczu powoli spada jak widze… nawet IPN zdjal (chyba) protekcje ..
    Procesy z agentura NIEUNIKNIONE , tak , TO WLASNIE wbij sobie do glowy !!

    Aaa pozdro od paparazziego , ty zoltodziobie nawet do dzis nie wiesz who is who :-D
    Dowodco !!! Gdzie byles , jak Twoi koledzy narazali dupy niszczac pomnik Dzierzynskiego ???
    Tylko tyle . prosze , na GO jest okolo setki pytan ode mnie ..
    Tu TYLKO jedno – GDZIE byles ??
    Dobrej nocy :-) pozdrawiam

  15. | ID: 4ab8dcbb | #15

    Leszek Wernic to pseudonim agenta SB. To co opowiada to chyba dotyczy jakiegoś kolegi Moczulskiego.. Może to chodzi o komunistycznego Nikodema Dyzmę Krzysztofa Króla który twierdził, że był redaktorem podziemnego „Ucznia Polskiego”?
    Może to opowieść o TW Historyku? Paszport i zieloną kartę miał Sokolewicz od Reagana i dzięki Helsinkom. Oczywiście Leszek Wernic tego może nie wiedzieć. KPN-SB tego nie uczyli.. Kapusie mieli powtarzać: Moczulski i Szomański to prawdziwi opozycjoniści. Kupujcie ich opozycyjność kupujcie… Pojebus yeees – Moczulski radzi, taka kapusta was nie zdradzi!

  16. | ID: 4ab8dcbb | #16
  17. | ID: 4ab8dcbb | #17

    Serdecznie zapraszam na wydarzenie Sprawiedliwych. Uczestniczymy w procesach komunistycznych zbrodniarzy, także w procesach ich gorliwych pomocników: Obserwujemy proces „Leszka” – Spotykamy się wszyscy dnia 4 października 2013 r. godzina 9.00 sala 218 i na kolejne terminy rozprawy – 28 października 2013 r., 12 listopada 2013 r, 5 grudnia 2013 r. Wydarzenie poparło nieomal 400 internautów: https://www.facebook.com/events/634122983282713/

    KPN-SB nie jest niczym nowym: Członkowie Założyciele KPN (1979) to w 43% TW. Czy możemy mówić o autentycznej organizacji niepodległościowej? http://www.czuma.pl/kpn/

    To bardzo osobiste, trochę jak te blizny i połamane kości opisywane w obdukcjach.. Agent „Diomka” jest bezkarny. Na razie. http://gazetaobywatelska.info/blog/showEntry/464

  18. Bohun
    | ID: 97381def | #18

    Relacja ze „zgromadzenia publicznego” zorganizowane przez Tomasza Sokolewicza 19 czerwca 2013 r. w barze „Paragraf” – http://www.polonus.mojeforum.net/viewtopic.php?p=12608&highlight=#12608

  19. Irena
    | ID: ef7f6e50 | #19

    Sprowokowałeś mnie do zapoznania się z tymi trudnymi [email protected] P.Bohun. Dzieki za link.

  20. | ID: 4ab8dcbb | #20

    Bohun? Dlaczego nie „Geremek” albo może coś historycznego np. „Judasz”. Agentofile z podkrakowskich sztettli ukończyli studia chyba w PRL. Nie tylko prawnicy wiedzą, że zgromadzenia publiczne nie mogą odbywać się w barach, a fotografowanie ludzi w barze może skończyć się w sądzie.. Proces „Leszka”: http://gazetaobywatelska.info/blog/showEntry/467

  21. Irena
    | ID: ef7f6e50 | #21

    @ P.Tomasz Sokolewicz. Nie wiem,z kim pisze. Póki co,to się nie dowiem.Zapewne występuja rózni ludzie w tym z SB. Szybko się ich nie pozbędziemy. Skrupulatnie czytam również pańskie posty.Staram się ogarnąć smutne,bolesne wątki z życiorysu. Staram się zrozumieć tą zgraję,która niszczy.I co ciekawe. nadal się jej to udaje.

  22. | ID: 4ab8dcbb | #22

    Raz wygrywają, raz przegrywają. Organizacja i technika SB trochę im pomagają, zła opinia i intuicja przeszkadza w werbunkach.. http://www.sokolewicz.eu/blog%20S.htm

  23. Wacław
    | ID: f9326a67 | #23

    Co dalej z bohaterskim Tomaszem Sokolewicze i jego procesem? Coś umknęło?

Komentarze są zamknięte