„Wyborcza” pouczając Jakiego zaliczyła wpadkę

Niezależna Gazeta Obywatelska6

jakiRęce opadają jak się czyta opolską Gazetę Wyborczą. Dziennikarze lewicowej gazety nie odróżniają świąt kościelnych. W sumie nic dziwnego, przecież to gazeta walcząca systemowo z Kościołem. Jednak nie przy okazji wpisu, w którym chciała pouczyć posła Jakiego, który zaliczył wpadkę, bo nie wiedział jakie święto kościelne obchodziliśmy 15 sierpnia. Wyborcza napisała, że 15 sierpnia jest to „jedno z ważniejszych świąt religijnych, potocznie nazywanych Zielonymi Świątkami czy Matki Boskiej Zielnej”. Cały tekst:

http://opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14459320,Posel_Jaki_nie_wie__jakie_swieto_obchodzilismy_15.html#ixzz2cRWHmpLZ

Lewicowa gazeta chciała poprawić posła i zaliczyła wpadkę. Gdyby dziennikarz uważnie czytał NGO to by wiedział, że Zielone Świątki „to ludowa nazwa święta kościelnego Zesłania Ducha Świętego na apostołów. Jest jednym z najstarszych świąt w kościelnym kalendarzu liturgicznym, które najpierw łączono z Wielkanocą, o od IV w. obchodzono jako odrębną uroczystość”. Święto to obchodziliśmy 19 maja, o czym oczywiście pisaliśmy obszernie na NGO {http://www.ngopole.pl/2013/05/19/zielone-swiatki/} wymieniając dodatkowo o zwyczajach ludowych typowych obchodzonych z tej okazji. Natomiast potocznie nazywane święto Matki Boskiej Zielnej to Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny: „w tym dniu od wieków mieszkańcy Śląska święcili w kościołach zioła, kwiaty, zboża i warzywa. Czynili tak na pamiątkę cudu jaki się wydarzył po śmierci Matki Jezusa Chrystusa. Otóż, według legendy, po otwarciu grobu Matki Boskiej znaleziono w nim zamiast ciała świeże zioła i kwiaty, co stało się genezą do powstania tego zwyczaju” – można było przeczytać na NGO. {http://www.ngopole.pl/2013/08/15/matki-boskiej-zielnej/}

Poseł Kępiński widocznie stał się autorytetem dla Wyborczej, gdyż w filmie dla WP.pl stwierdził, że „chyba są to Zielone Świątki”. Jak ujawniliśmy na NGO był nieco bliżej koloru zielonego, coś mu świtało i chyba tylko tyle. Ale twierdzenie GW, że „dosyć szybko odpowiedział opolski poseł z przeciwnego bieguna politycznego, czyli Adam Kępiński, do niedawna członek ateistycznego Ruchu Palikota, a obecnie przedstawiciel Sojuszu Lewicy Demokratycznej” – jest wpadkę „Gazety Wyborczej”.

Z tej całej lekcji zachęcamy lewicowych dziennikarzy nie tyle do czytania NGO, ale do uczestnictwa w liturgii, bo „mylić się jest rzeczą ludzką, ale tkwić w błędzie jest głupotą.”

Autor: Tomasz Kwiatek

  1. Eleonora
    | ID: c0bbb9e8 | #1

    Jakie ciekawe są komentarze na GW

    ” Gość: mbb 19.08.13, 15:51 Odpowiedz
    Tak to jest kiedy niewykształconego posła przesłuchuje nieprzygotowany dziennikarz
    czyli gamoń vel debil ”

    hehhh, Cyrk:)))

  2. Maciek
    | ID: ce079d65 | #2

    TO znaczy że prawicowy poseł może śię pomylić a lewicowa gazeta nie?

  3. Eleonora
    | ID: c0bbb9e8 | #3

    @Maciek

    Prawicowy poseł może się pomylić, owszem!
    Ale ten poseł nie WIEDZIAŁ :)))

  4. Elżbieta Flisak
    | ID: 6e3fc54a | #4

    Nie w smak mi stawianie kogokolwiek pod ścianą i przepytywanie z wiedzy. Tak się robi zazwyczaj z autorytetami, które ma się ochotę strącić.

    Tyle że tu stawiającego pod ścianą także ostatecznie postawiono pod ścianą. Nie zwrócono mu uwagi w cztery oczy, tak jak kolega po fachu powinien zrobić wobec kolegi po fachu, lecz medialnie.

    Tak się składa, że czytuję lokalne gazety, i tę od Prawicujących, i tę od Lewicujących. Dla pana MiGro mam sporą porcję zaufania, bo lewicuje zdrowo, zaś dla pana Tomasza Kwiatka niemały respekt, bo prawicuje honorowo. Na dodatek obaj umieją robić wyśmienite fotografie. Panowie, proszę tego nie zniszczyć, szarpiąc siebie i nieszczęsnego posła Jakiego za włosy.

    Jedno muszę powiedzieć: W internetowym wydaniu GWwO faktycznie pojawiają się błędy, błędziki i błędziunie. Tylko że za każdym razem, kiedy któryś z redaktorów popełni przejęzyczenie, nieścisłość czy błąd z gatunku literówka śmieszna pospolita, rzucają się nań sfory trolli. Istnieje grupa, że tak się wyrażę, „odbiorców”, którzy czatują na lapsusy swoich upatrzonych redaktorów. Każdy troll specjalizuje się w jednym redaktorze (góra w dwóch-trzech), zazwyczaj młodych. Nie czytają jego artykułów po to, żeby zrozumieć treść i coś z nich wynieść – jakieś refleksje, przemyślenia czy wnioski. Czytają ze słownikami w rękach i natychmiast rzucają się na swą ofiarę, kiedy tylko palec jej się omsknie na „m” zamiast na „n”. Po drodze oczywiście sami sadzą grube ortografy, ale im to nie przeszkadza. O sensie, treści, przesłaniu atakowanego artykułu – ani słowa.

    Przykro mi, ale obaj Redaktorzy na chwilę przypomnieli mi tych właśnie trolli… i posmutniałam, i żachnęłam się sromotnie.

    A teraz zaskakująca informacja dla tych Czytelników, którzy zauważyli zjawisko trolli-językoznawców, ale nie przyjrzeli mu się wystarczająco dokładnie: najostrzejsze ataki w takich okolicznościach są na tych redaktorów GWwO, którzy po lewej stronie żeber noszą serce jak najbardziej prawe. Którzy już dużo dobrego zrobili dla Opola i zrobią jeszcze więcej, i którzy są faktycznie nadzieją tej gazety na zerwanie z walką z Kościołem czy z polskością czy z innymi bastionami tradycji. Którzy są nadzieją na rychłe przeistoczenie się ich pisma z Gazety Wyborczej w Gazetę Wyborną.

  5. Eleonora
    | ID: 203201a6 | #5

    @Elżbieta Flisak

    „najostrzejsze ataki w takich okolicznościach są na tych redaktorów GWwO, którzy po lewej stronie żeber noszą serce jak najbardziej prawe. Którzy już dużo dobrego zrobili dla Opola i zrobią jeszcze więcej, i którzy są faktycznie nadzieją tej gazety na zerwanie z walką z Kościołem czy z polskością czy z innymi bastionami tradycji. Którzy są nadzieją na rychłe przeistoczenie się ich pisma z Gazety Wyborczej w Gazetę Wyborną.”

    Są tacy, proszę pani?!
    Poproszę o nazwiska :)

  6. Irena
    | ID: faca48b8 | #6

    @Pani Elzbieta Flisak. Dołączam sie do @ Pani Eleonory. i też proszę o te pracowite !!! osobowości. majace lewe serce – jaknajbardziej prawe. !!!!!!!!! Bede wdzieczna

Komentarze są zamknięte