Jest pierwsza w województwie piekarnia, która uzyskała certyfikat zgodności BIO EKO

Niezależna Gazeta Obywatelska

chleb orkiszowy Wodnicki/ fot T.KwiatekSportowy tryb życia, zdrowa żywność, dbanie o siebie – te frazy są jakby urzeczywistnieniem panującej w ostatnim czasie w naszym kraju mody. Mówi się o tym coraz więcej, dziś każdy chce być silny i zdrowy. Praca nad sobą stała się tematem przewodnim wielu portali internetowych i opracowań na youtube. Na tę właśnie drogę weszły także światowe koncerny – redbull (twórca jednego z najbardziej niezdrowych produktów na świecie) promuje aktywność i sport, firmy mleczarskie zawłaszczają sobie prawo do tworzenia produktów zbożowych, a producenci napojów tworzą soki mające być na bazie samych owoców

Wydaje się, że świat zwariował na punkcie zdrowego życia. Wystarczy poczytać o ruchu Straight Edge wywodzącego się z Rosji i mającego na celu promocję stylu życia bez alkoholu i narkotyków. W naszym kraju świetnie odnajdują się ruchy wegetariańskie i wegańskie, w sieci znaleźć można wiele artykułów na ten temat.

Pomimo całej tej mody, bo chyba tylko tak można na razie nazwać tysiące zakochanych w zdrowym stylu życia osób, zainteresowanie jedzeniem nie mającym w sobie śmieci jest nadal zatrważająco niskie. Żyjemy w ciągłym biegu, jemy byle jak i w pośpiechu, kebaby zastępują nam obiady, pączki – śniadania, a odgrzewana pizza z marketu – kolację. Z marketami jest w ogóle większy problem, gdyż kupujemy tam kompletnie wszystko – od środków czystości będących słabszej jakości niż te tworzone przez lokalnych producentów po podstawową żywność – rozmrożony chleb, mleko z kilkumiesięczną przydatnością do spożycia czy warzywa pryskane kilkadziesiąt razy.

Polecamy wcześniej na NGO http://www.ngopole.pl/2012/06/26/nasz-temat-chleb/

Okazuje się więc, że prowadzenie zdrowego stylu życia wcale nie jest takie proste. Skąd bowiem mamy wiedzieć, że dany produkt jest naprawdę zdrowy?

W poszukiwaniu tej wiedzy udałem się do Bogadana Smolorza, właściciela pierwszej w województwie piekarni, która uzyskała certyfikat zgodności BIO EKO dla kilkunastu produktów.

Zapytany o to przyczynę zepsucia wyrobów piekarniczych, odpowiedział:

„Na początku lat 90 rozpoczął się proces ściągania do Polski rozwiązań stosowanych do tej pory w zachodniej Europie. Skutkiem tego było rozpowszechnienie się w naszym kraju wielu niezdrowych mieszanek, które zostały jednak pozytywnie przyjęte przez ludzi. W tamtym okresie nie było by piekarni, która nie stosowałaby nowych rozwiązań. Dziś, po dwóch dekadach i przyzwyczajeniu się konsumentów do produktów takiej słabej jakości, przestawienie się zakładu na pieczenie bio produktów wydaje się być czymś dziwnym i niecodziennym.”

„Na początku lat 90., kiedy zakładałem Dom Chleba przy ulicy Wojska Polskiego w Kędzierzynie-Koźlu, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Nie było marketów, gdzie można by od ręki kupować produkty. Dzisiaj, przy okazji innych zakupów, bez problemu można zakupić chleb – w dodatku sporo tańszy. Co jednak z tego, skoro jest on fatalnej jakości, sztucznie pompowany i mrożony.”

Zapytany o swoje pierwsze kroki w kierunku zdrowej żywności, Pan Bogdan uśmiechnął się i odpowiedział:

„Kilka lat temu postanowiłem wycofać ze sprzedaży alkohol i papierosy. Uznałem, że jeśli ludzie chcą się truć, to niech to robią. Ja do tego jednak ręki nie przyłożę.”

Krzysztof Marcinkiewicz13 stycznia w Reńskiej Wsi (powiat kędzierzyńsko-kozielski) odbyło się spotkanie dotyczące pieczywa, tajemnic i zafałszowań z nim związanych. Okazało się ono sukcesem, przyszło prawie trzydzieści osób i już planowane są kolejne akcje uświadamiające.

Warto zainteresować się zdrową żywnością, a szczególnie tym, gdzie takie produkty można w naszej najbliższej okolicy dostać. Wpłynie to nie tylko na nasze zdrowie, ale przede wszystkim na podniesienie świadomości naszych najbliższych.

Dla dopełnienia całości tego artykułu zapraszamy do obejrzenia filmu pt. „Świat według Monsanto”, gdzie o niezdrowym jedzeniu powiedziano wszystko w pigułce.

Autor: Krzysztof Marcinkiewicz

Komentarze są zamknięte