Mamy poczucie zmarnowanego czasu. Wciąż rozważamy wejście na drogę sądową

Autor Obywatelski

Mirosław Józefczukpobrane jozefczuk rocznik 1972. W 1994 r. ukończył Instytut Technologii w Bourges we Francji – Zarządzanie małymi i średnimi przedsiębiorstwami. W 1997 r. ukończył Wydział Ekonomii w Szkole Głównej Handlowej. W roku 2006 obronił doktorat z dziedziny nauk ekonomicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1995 – 2000 – pracował we francuskich firmach audytorskich (Mazars Polska, Salustro Reydel Polska) na stanowiskach od Asystenta do Wicedyrektora Działu Audytu. W latach 2000-2002 pracował w grupie SUEZ. Od 2006 roku związany jest z warszawską firmą WARBUD, gdzie pełni funkcję dyrektora finansowego. Dziś zasiada także w Zarządzie warszawskiego koncernu, gdzie zajmuje się między innymi wdrażaniem w inwestycjach formuły Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Mimo nawału pracy znalazł chwilę na rozmowę z www.ngopole.pl.

Wiktor Sobierajski: – Formuła Partnerstwa Publiczno Prywatnego (PPP) co to takiego?
Mirosław Józefczuk: – Partnerstwo Publiczno-Prywatne to wyjątkowo elastyczna formuła realizacji i finansowania inwestycji, dzięki czemu z powodzeniem sprawdza się w różnego rodzaju przedsięwzięciach. PPP zakłada kompleksową realizację projektu, począwszy od zaprojektowania, realizację, aż po utrzymanie projektu nawet przez 20 czy 30 lat. Niekiedy partner prywatny zobligowany jest także do znalezienia finansowania. Co ważne, PPP zakłada korzystny podział ryzyk inwestycyjnych na obu partnerów, zgodnie z kompetencjami posiadanymi przez każdego z nich. Możliwość odpowiadania za zakres, na którym dana strona zna się najlepiej, pozwala istotnie minimalizować ryzyko inwestycyjne. To co także ceni strona publiczna, to realne wsparcie doświadczonego partnera, który odpowiada za utrzymanie gotowego obiektu tzn. przeprowadza niezbędne remonty, utrzymuje czystość, zapewnia ochronę, odpowiada za rozliczanie mediów. Dzięki temu strona publiczna może w pełni skupić się na realizowaniu swoich działań statutowych.
– Na Opolszczyźnie samorządy podchodzą do tego tematu jak do jeża, z ogromną nieufnością. Skąd wynika ta nieufność, bo przecież WARBUD Warszawa posiada sporo doświadczeń w realizacji inwestycji w tej formule?
– Jako firma aktywnie zaangażowana w promocję PPP w Polsce widzimy coraz większe zainteresowanie tą formułą. Duża frekwencja na warsztatach realizowanych przez PARP, IPPP czy Akademię PPP – pokazuje jak ważny i przyszłościowy jest to temat. Często podczas takich spotkań mam okazję rozmawiać z przedstawicielami samorządów, których profesjonalizm, wiedza i motywacja napawa optymizmem. Z moich obserwacji wynika, że obawy i nieufność powoli przechodzą do lamusa, jednak wciąż potrzeba odrobiny więcej determinacji aby kolejne projekty dochodziły do skutku.
– Gdzie na Opolszczyźnie, Śląsku lub Dolnym Śląsku, oprócz Kędzierzyna-Koźla, firma WARBUD próbowała rewitalizować stare obiekty? Z jakim skutkiem?
– WARBUD w samym Wrocławiu zrealizował trzy prestiżowe, szeroko nagradzane rewitalizacje – przebudowa Teatru Capitol, Centrum Badań EIT+ we Wrocławiu oraz rewitalizacja Domu Handlowego Renoma. Wszystkie te realizacje wymagały wyjątkowego podejścia, niezwykłej precyzji i współpracy z konserwatorami zabytków. Wrocławski Teatr Muzyczny Capitol jest obecnie cztery razy większy i bardziej funkcjonalny niż przed przebudową. Dom Handlowy Renoma jako najstarszy polski obiekt tego typu odzyskał dawny blask, a Centrum Badań EIT+ na Praczach Odrzańskich jest obecnie nowoczesnym centrum spotkań nauki, administracji i biznesu.
– Wróćmy na Opolszczyznę. Dlaczego rewitalizacja kozielskiego Rynku z przyległościami się nie udała? Pani prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska mówi, że formuła ta jest za droga?
– Nie jest prawdą, że oferta przedstawiona przez WARBUD była za droga, w stosunku do deklarowanych przez miasto przewidzianych w budżecie 15 mln złotych. Na początku dialogu konkurencyjnego Władze Miasta informowały o dostępnych 15 mln złotych, jednak w trakcie rozmów i dialogu zakres prac przy inwestycji został znacząco zwiększony. WARBUD kilkukrotnie informował, że tak daleko idące rozszerzanie zakresu inwestycji naturalnie zwiększa także budżet potrzebny na jej realizację. Podobne stanowisko przedstawiała profesjonalna firma doradcza Collect Consulting zatrudniona przez władze miasta. Dlatego też po prawie roku wspólnej pracy nad projektem stanowisko Władz Miasta było dla nas zaskakujące.
– A może chodzi po prostu o to, że formuła PPP to nie był jej pomysł a poprzednika. Zresztą obecne władze Kędzierzyna-Koźla kończą realizację kilku projektów zaczętych w poprzedniej kadencji władz?
– Ciężko nam odgadywać intencję jakie przyświecały władzom, przy finalnym unieważnieniu postępowania. Warto jednak podkreślić, że to władze miasta obecnej kadencji rozpoczęły dialog konkurencyjny i kontynuowały go, angażując duże zasoby zarówno po stronie urzędu miasta jak i partnerów prywatnych.
– WARBUD zapowiadał podjęcie drogi sądowej wobec samorządu Kędzierzyna-Koźla. Rok pracy Waszych ludzi to spory wydatek. Będzie pozew o odszkodowanie, czy warunki umowy wykluczają taką ewentualność?
– Niestety, jak informowaliśmy w oficjalnych pismach, mamy poczucie zmarnowanego czasu. Przeszło rok intensywnych działań sztabu profesjonalistów, zarówno ze strony WARBUD, przedstawicieli Miasta jak i doradców zewnętrznych, zaowocowało stworzeniem modelowego projektu rewitalizacji w formule Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Z przykrością stwierdzamy, że Zarząd Miasta kontynuując przez wiele miesięcy pracę nad tym projektem i rozszerzając sukcesywnie zakres przedsięwzięcia, mając na uwadze budżet niewystarczający do jego realizacji, z premedytacją skazał go na straty. Dlatego też wciąż rozważamy wejście na drogę sądową, jednak decyzja oficjalnie nie zapadła.
– Sport i polityka rzadko idą w parze, a budownictwo i polityka?
– Podstawą Partnerstwa Publiczno Prywatnego jest rzetelny podział kompetencji i ryzyk pomiędzy Partnerami. Na szczęście polityka leży w kompetencjach strony publicznej i my jako profesjonalna firma budowlana staramy się od niej trzymać jak najdalej.
– Ile inwestycji w formule PPP zrealizowała reprezentowana przez Pana firma w ostatnich latach?
– Firma WARBUD należy do francuskiej grupy VINCI, znaczącego gracza na światowym rynku budowlanym, która z powodzeniem realizuje inwestycje w formule PPP na całym świecie w zakresie budowy m.in. szpitali, szkół i wszelkich budynków użyteczności publicznej. Promując i przygotowując realizacje z zakresu PPP istotnie czerpiemy z doświadczeń VINCI. Obecnie realizujemy pierwszy rządowy projekt PPP – budowę Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Dzięki sprawnej współpracy z partnerem publicznym projekt wszedł już w etap inwestycyjny.
– Proszę o podanie kwot dotyczących tych największych inwestycji zrealizowanych w formule PPP? Proszę o podanie tych najistotniejszych.
– Budowa budynku Sądu Rejonowego w Nowym Sączu opiewa na kwotę około 500 tysięcy miesięcznie przez cały okres trwania umowy i stanowi tzw. opłatę za dostępność. Oprócz samej budowy sądu, w ramach tego wynagrodzenia WARBUD jako partner prywatny odpowiada za 20-letnie kompleksowe utrzymanie obiektu: bieżące przeglądy, konserwacje i remonty, administrowanie budynkiem, utrzymanie czystości, ochronę wraz z monitoringiem, a także dba o tereny zielone oraz parking. W tej cenie zawarty jest także koszt odsetek od finansowania pozyskanego dla tej inwestycji w Banku Gospodarstwa Krajowego, a także opłaty za energię cieplną i elektryczną.
– Jak Pan przewiduje, formuła PPP przyjmie się w Polsce?
– Widzimy coraz większe zainteresowanie PPP ze strony samorządów. Oficjalnie deklarowane wsparcie dla PPP ze strony nowego rządu oraz dotychczasowe wsparcie rozwoju tej formuły przez Ministerstwo Rozwoju i Ministerstwo Gospodarki sprawia, że PPP ma szansę na coraz szybszy rozwój. Kończące się perspektywy finansowania z Unii Europejskiej dodatkowo wzmacniają zainteresowanie strony publicznej. Niestety nadal duża część ogłaszanych przetargów w PPP nie wchodzi w fazę realizacji, a wyróżniane i dofinansowywane projekty takie jak ten w Kędzierzynie-Koźlu kończą się fiaskiem. W moim odczuciu odrobina dobrej woli, chęci edukacji i zaufania do specjalistów i strony prywatnej sprawi, że PPP rozwinie się w Polsce, wpływając tym samym na rozwój naszego kraju.
– Jak formuła PPP sprawdza się poza granicami naszego kraju. Proszę o podanie przykładów gdzie sprawdza się najlepiej?
– Inwestycje w PPP z powodzeniem realizowane są na szeroką skalę w Wielkiej Brytanii Niemczech, Belgii, Portugalii czy Francji. Dotyczy to rewitalizacji, budowy i modernizacji budynków użyteczności publicznej (szpitale, szkoły, więzienia, budynki administracyjne), inwestycji elektrycznych, termomodernizacji czy budowy dróg. W Wielkiej Brytanii w PPP wybudowano około 800 szkół, podobnie w Niemczech. Tam też m.in. spółka VINCI Facilities Deutschland modernizowała szkoły i budowała halę sportową w PPP w ramach projektu „Szkoły w Norymberdze”. Zagraniczne przykłady pokazują, że inwestycje PPP realizowane są szybciej, taniej i efektywniej w porównaniu z tradycyjnymi formami.
– Czy poza Polską WARBUD brał udział w tego typu przedsięwzięciach w formule PPP?

 – WARBUD obecnie skupia się projektach PPP w obrębie kraju, nie oznacza to jednak, że zamykamy się na takie projekty. W tym roku razem z litewskim partnerem podjęliśmy się m.in. remontu i modernizacji Pałacu Paców w Wilnie.
– Jakie plany związane z formułą PPP ma reprezentowana przez pana firma?
– PPP jest istotnym elementem działań firmy WARBUD. Jesteśmy żywo zaangażowani w promocję tej formuły w Polsce. Uważamy, że istotnym jest aby wspierać i edukować samorządy w tym zakresie. Jako doświadczony partner prywatny chętnie dzielimy się wiedzą. Stąd też realizowany przez WARBUD program edukacyjny Akademia PPP, skierowany do strony publicznej w ramach którego powstał portal PPPakademia.pl. Wierzymy, że przyczyniając się do szczerzenia świadomości w zakresie partnerstwa publiczno-prywatnego możemy realnie wpłynąć na rozwój kraju i komfort życia nas wszystkich.
– Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Wiktor Sobierajski
foto: archiwum firmy WARBUD

Komentarze są zamknięte