3obieg.pl: instalowanie władzy „kasty nadzwyczajnej”

Zastępca Naczelnego

POCHODZENIE , HISTORIA I CELE „NADZWYCZAJNEJ KASTY LUDZI” III RP

Puenta z I Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich – Całe życie broniłam sędziów. Uważam, że to jest zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi i myślę, proszę państwa, że damy radę – zadeklarowała na nielegalnym zjeździe tow. Irena Kamińska. sędzina Naczelnego Sądu Administracyjnego.https://www.wprost.pl/kraj/10021899/Sedzia-o-swoich-kolegach-Nadzwyczajna-kasta-ludzi.html
By łatwiej zrozumieć prawdziwą istotę owej obcej naszej społeczności, tradycji i kulturze uprzywilejowanej ponad ogół Polaków owej grupy, czy raczej kasty, należy rozpoznać nie tylko prawdziwe ich pochodzenie, ale także historię ICH dokonań na drodze do całkowitego zawłaszczenia władzy w Polsce, jaką odbyli ONI przez trzy pokolenia od utrwalaczy PRL, po obecnych, faktycznych beneficjentów III RP.
CZĘŚĆ II
Instalowanie etniczno-kastowego sytemu PRL na przykładzie jej „wymiaru sprawiedliwości”
Doktryna zawłaszczenia przez etniczną mniejszość kluczowych instytucji PRL, ta jaką wskazał do realizacji swym pobratymcom podczas I Zjazdu Centralnego Komitetu Żydów w Polsce, w kwietniu 1946r w Wałbrzychu Jakub Berman- nieformalny żydowski szef bezpieki: ,, Żydzi mają okazję do ujęcia w swe ręce całości życia państwowego w Polsce i roztoczenia nad nim swojej kontroli”. … A w tym celu w rękach żydów musi znaleźć się w pierwszym rzędzie propaganda z filmem i radiem. W wojsku należy obsadzić Żydami funkcje polityczne , gospodarcze i wywiad. Należy mocno utwierdzić się w gospodarce narodowej . Przy obsadzaniu Żydami ministerstw, na plan pierwszy wysuwać resorty spraw zagranicznych , przemysłu , skarbu, handlu zagranicznego i sprawiedliwości.”[1]. – wdrażana była w fazę realizacji we wszystkich kluczowych resortach państwowych, wraz z początkiem „utrwalania się tzw. Polski Ludowej”. Szczególnie zaś przyśpieszyła, już bez oglądania się reakcje byłych sojuszników Polski , zaraz po jawnym sfałszowaniu przez sowiecką żydokomunę wyników wyborów parlamentarnych w styczniu 1947r .
Głównym obok NKWD/ MBP, a z biegiem lat pierwszym, sowieckim utrwalaczem tworzonego sytemu kastowego na kolejne dziesięciolecia, stał się tworzony od podstaw oparty głównie na Żydach, w tym litwakach[2] aparat prokuratorsko –sądowniczy PRL.
Ponieważ nieliczni już wskutek niemiecko sowieckiej eksterminacji polscy przedwojenni sędziowie , adwokaci o wysokim morale nie dawali gwarancji rzetelnego legalizowania planowanego ludobójstwa, za sprawą sowieckich ukazów całość jurysdykcji sądowej nielegalnie z pogwałceniem polskiego ustawodawstwa , przeniesiono do czekistowskich trybunałów. Sowieckich trybunałów figurujących pod nazwą „sądownictwa wojskowego”. Równocześnie prowadzono w sposób mniej jawny eliminację niewygodnych bolszewickiemu reżimowi kadr wymiaru sprawiedliwości okresu niepodległości.
Na tej zasadzie Bermana ,dla której owe bolszewickie sądownictwo miało do końca zniszczyć kadrę państwową niepodległej Polski –zarówno tą dotychczasową jak i mogącą się odrodzić przyszłą, Bardzo już zdziesiątkowanych podczas wojny pracowników wymiaru sprawiedliwości, poddano zaraz po tzw. „wyzwoleniu” kolejnym represjom: przykładowo w Kielcach. sowiecki komendant kielecki wezwał wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości na rzekome spotkanie z przedstawicielem rządu tymczasowego. ,,Tłumnie przybyli sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy, aplikanci, adwokaci, notariusze, nawet woźni sądowi. Wszyscy zostali wyaresztowani i wywiezieni. To samo spotkało magistraturę radomską”[3]. Tak samo działo się w całym obszarze, już byłego Generalnego Gubernatorstwa, gdzie wcześniej nie dotarły anypolskie sowieckie czystki etniczne.
Początkowe braki kadrowe aparatu sowieckiej sprawiedliwości likwidowano w drodze nakazów administracyjnych, a przede wszystkim naborem i szkoleniem kadr kolaborantów gotowych na podjecie roli przypisanej owemu sądownictwu przez sowieckiego okupanta. Od początku podkreślano konieczność wprowadzenia sędziów „nowego typu„, traktując powrót do wymiaru sprawiedliwości „prawników burżuazyjnych” (tak to przykładowo określano w żydokomunistycznej nomenklaturze prawników polskiego pochodzenia! ) ,co najwyżej jako stan przejściowy.
Stąd nie przypadkiem ,całkowita dominacja pracowników narodowości żydowskiej wystąpiła w Departamencie Służby Sprawiedliwości Wojska Polskiego, Najwyższym Sądzie Wojskowym, Naczelnej Prokuraturze Wojskowej oraz w sądach i prokuraturach terenowych.
Kadry nowego ,,wymiaru sprawiedliwości’’ była dobierane i przygotowywane na analogicznych zasadach, jakie obowiązywały przy tworzeniu polskojęzycznej Czeka, która także przewrotnie i na wspak do przypisanych jej zbrodniczych zadań, przyjęła nazwę Ministerstwa i Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. Faktycznymi nadzorcami struktur ,,polskiego sądownictwa’’ zostali przeniesieni służbowo sowieccy oficerowie , dotychczasowi żydowscy agitatorzy i donosiciele. To oni mieli decydować o obliczu „polskiego” sądownictwa wojskowego, to oni zostawali szefami sądów, czy prokuratur i zasiadali w Najwyższym Sądzie Wojskowym i Naczelnej Prokuraturze Wojskowej.
Analogicznie do struktur ubecji , główną rolę kierowniczą i wykonawczą wykastrowanego ze swej istoty moralnej ,,wymiaru sprawiedliwości ‘’ objęli sprowadzeni z Sowietów Litwacy i ocalały żydowski element polskiego pochodzenia. W samym tylko ministerstwie sprawiedliwości dominującą rolę odgrywali żydowscy komuniści na czele z wiceministrem sprawiedliwości Leonem Chajnem, który faktycznie, w niczym nie licząc się z ministrem figurantem H. Świątkowskim, trząsł całym resortem.
Nie było takiego sądu ani prokuratury w wojsku, w której oficerowie żydowskiego pochodzenia nie piastowaliby kluczowych stanowisk. W Departamencie Służby Sprawiedliwości stanowiska szefa Departamentu, szefów Wydziałów, Radców i Inspektorów piastowali oficerowie tegoż pochodzenia[4].W Najwyższym Sądzie Wojskowym funkcje zastępców Prezesa bądź sędziów NSW pełnili: Marian Muszkat[5], Oskar Karliner, Marcin Dancyg[6], Leo Hohberg[7], Roman Vogel vel Rawicz, Marian Rozenblit, Marian Berton, Józef Weishaupt vel Warecki, Rubin Szwajg[8]. W Naczelnej Prokuraturze Wojskowej stanowiska zastępców Naczelnego Prokuratora, szefów Wydziałów i Prokuratorów pełnili: Hersz Fink vel Henryk Podlaski[9], Maksymilian Lityński (Lifsches), Stanisław Lex-Majewski, Marian Frenkiel[10], Mieczysław Bogucki, Feliks Aspis, Edward Gol, Witold Grodziński, Adam Masz, Jerzy Modlinger, Tadeusz Miernik, Mojżesz Ponarski, Zenon Rychlik, Feliks Słonimski, Rubin Szweig, Włodzimierz Winawer, Emil Ziegler Henryk Zelnik.[11] Czy Kazimierz Graff[12]
Dalsze zwieńczenie koszernej diaspory w aparacie prokuratorsko sądowniczym w okresie wdrażania sowieckiej okupacji stanowili m.in : Stefan Zygmunt Kurowski [13], Maciej Maksymilian Majster[14],Władysław Dymant[15],Beniamin Wajsblech[16], Wilhelm Świątkowski[17], Emil Merz, Gustaw Auscaler, Igor Andrejew, Roman Kryże[18], Mieczyslaw Szerer ,Teofil Karczmarz -to następni sędziowie NSW
Ilia Rubinow[19],Chale Smen vel Jakub Lubowski[20], Benedykt Jodelis, Eugeniusz Landsbergis , Pualina Kern, Leon Prenner- cała piątka to prokuratorzy Prokuratury Generalnej. Wymienione przykłady to tylko malutka część osobników owej etnicznej mniejszości kadr kierowniczych sądowo-prokuratorskiego aparatu zbrodni „Polski Ludowej”. Także sekcje tajne Sądów powołane przez wiceministra MBP Żyda, Romana Romkowskiego jakie miały wydawać wyroki śmierci na największych polskich patriotach [21]były zdominowana przez żydowski element: z tej nominacji do składów owych faryzejskich sądów należeli m.in. Emil Merz, Igor Andrejew i Gustaw Auscaler , czy też Maria Sand vel Górowska[22].
Tu drogę do kariery w sądowniczym aparacie represji otwierały : wcześniejsza kolaboracja z sowieckim okupantem podczas pierwszej okupacji sowieckiej , wspomniane żydowskie pochodzenie , nienawiść ideowa do niepodległej Polski i Narodu Polskiego. Ten warunek oprócz litwaków spełniali także ci celowo pozostawieni na tym terenie polskiego pochodzenia komunistyczni przedstawiciele mniejszości ukraińskiej, białoruskiej , agenci Gestapo, folksdojcze a nawet szmalcownicy[23]z okresu niemieckiej okupacji .

Dla tego narybku tworzono tzw. szkoły sędziów i prokuratorów- kuźnie zbrodniczych kadr –gdzie dokonywano selekcji kandydatów pod kątem ich przydatności jako przyszłych morderców w togach i dokonywano ich amoralnej bolszewickiej indoktrynacji.
Osobnicy ci którzy wkrótce przywłaszczyli sobie nieograniczone prawo do decydowaniu o życiu milionów Polaków , to zarówno Żydzi ,którzy uzyskali wykształcenie prawnicze w niepodległej Polsce , jak i półanalfabeci którzy przy swych umysłowych predyspozycjach w warunkach suwerennego państwa , mogli by najwyżej zostać parobkami lub równie dobrze kryminalistami!
Szkoły kształcące na użytek sądów powszechnych uruchomiono w 1946 r. Tym trybem wprowadzono całą masę nowych sędziów „dokształcanych” w przyspieszonym trybie, którzy bez skrupułów wydawali krwiożercze wyroki zgodnie z życzeniami zwierzchników. W latach 1946-1952 prawie 440 nowych sędziów dołączyło do wymiaru sprawiedliwości po ukończeniu co najwyżej piętnastomiesięcznych tzw. ,,kursów sędziowskich’’.
Przykładem typowych kryteriów personalnych naboru do owych kuźni kadr średniego i niższego szczebla aparatu sprawiedliwości jest osoba uczestnika owych kursów Stefana Michnika [24].Ów osobnik Stefan Michnik nigdy nie ukończył studiów prawniczych. Po osiemnastomiesięcznym kursie prawniczym w Jeleniej Górze próbował uzupełnić wiedzę, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po czterech latach ,,nauki’’ w 1955 r. zaliczył tylko I stopień studiów prawniczych! W “Życiu” z 11 lutego 1999 r. pisano, że według informacji redakcji S. Michnik wydał około 20 wyroków śmierci w procesach politycznych.
https://forumemjot.wordpress.com/2013/05/09/odkryjemy-ofiary-michnika-tadeusz-pluzanski/ Faktycznie owe niby wojskowe-sądownictwo, jaki i prokuratora obsadzani bez wyjątku ludźmi pokroju St. Michnika vel Szechtera, były niczym innym jak ekspozyturą NKWD na poziomie ,,legalizacji sądowej” zaplanowanych wyroków i mordów politycznych na niewygodnych sowieckiemu reżimowi osób . „Legalizacji” kolejnej sowieckiej czystki etnicznej, tym razem na obszarze Polski Zachodniej: Kongresówki , Pomorza i Wielkopolski.

więcej :szukaj w necie jako pdf :
Eugeniusz Kościesza „Ojczyźnie skradziona tożsamość”

koniec części II
Przypisy:
[1] W. Wysocki ,,Żydzi w dziejach Polski” W-wa 1995 s.157
[2] Litwaki – Żydzi rosyjscy wysiedleni edyktem carskim w połowie XIX w z obszaru całej Rosji na obszar zaboru rosyjskiego Rzeczpospolitej. Po sowieckim „wyzwoleniu” ponownie delegowani z Rosji jako sowiecka „elita” władzy „Polski Ludowej”. Organizacyjnie reprezentowani przez Bund, SDKP, SDKPiL, CzeKa, KPP, ZPP, MBP-UBP, PPR,PRL, PZPR, SLD, Nowoczesna (KPP) itd. zawsze czynnie występowali przeciw idei przywrócenia Niepodległej Polski. Obecnie jako „nadzwyczajna kasta” stanowią ogól kadr kierowniczych państwach instytucji oraz tzw. „totalnej opozycji”
[3] M. Turlejska: Przyczynek do losów prawników polskich w latach 1935-1953, „Zeszyty Historyczne” 1996, nr 115, s. 28
[4] Pełniejszy zestaw nazwisk patrz: http://www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm
[5] Marian Muszkat – w jako niby -pułkownik 1944 został sędzią wojskowym . W następnym roku przewodził „polskiej” delegacji na proces w Norymberdze. W 1968 wyemigrował do Izraela, gdzie po studiach został profesorem Uniwersytetu w Tel Awiwie. Twórca licznych zbrodniczych teorii prawniczych m.in. żądał wyposażenia prokuratury w nadzwyczajne uprawnienia w nowej rewolucyjnej sytuacji. Prokuratorzy mieli zostać panami życia i śmierci każdego człowieka. Adwokat winien zapomnieć o przedwojennej zasadzie, że jego zadaniem jest obrona oskarżonego przed karą. W ludowym wymiarze sprawiedliwości miał on teraz stać się, obok sądu i prokuratury, trzecim organem, którego zadaniem jest wykrycie lub samo skazanie przestępcy ,choćby własnego klienta
[6] Marcin Dancyg żyd–litwak Urodzony 30.6.1907 r. w Warszawie. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego (1932 r.). Do wybuchu wojny pracował w Sądzie Apelacyjnym. Po zajęciu przez Rosję Białegostoku jako kolaborant został zastępcą dyrektora w szkole sowieckiej. W sierpniu 1944 r. zgłosił się ochotniczo do Ludowego Wojska Polskiego, W stopniu podporucznika objął stanowisko sędziego w 7 Dywizji Piechoty. Od lipca 1945 r. w Najwyższym Sądzie Wojskowym. Awansował bardzo szybko w 1946 r. już w stopniu podpułkownika. Sędzia Dancyg morderca sądowy wielu polskich patriotów na mocy wydanych przez siebie wyroków. Po przejściu do rezerwy (1950 r.) pracował w centrali handlu zagranicznego. W 1957 r. wyjechał legalnie wraz z najbardziej skompromitowaną ludobójstwem lat 1944-1956, częścią byłych pracowników wojskowego wymiaru sprawiedliwości na stałe do Izraela! Tam, jak podobne mu sądowe szumowiny pobierał dożywotnią emeryturę od już utrwalonej PRL.
[7] Leo Hochberg :w latach 1947-1955 sędzia i sekretarz Zgromadzenia Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego, a w latach 1955-1957 sędzia Sądu Najwyższego.
[8] Urodzony 15 listopada 1898 r. w Jarosławiu, syn Dawida,, w stalinowskiej prokuraturze był odpowiedzialny za sprawy szczególne. Przykładowo 3 maja 1948 r. Najwyższy Sąd Wojskowy wyrok na Pileckiego utrzymał w mocy. Z ramienia Naczelnej Prokuratury Wojskowej dopilnował tego mjr Rubin Szwajg. Niedawno Interpol dostarczył stronie polskiej takie oto dane: „Rubin Szwajg – SHATKAY Reuben, s. David, ur. 15 listopada 1898 r., zm. 19 kwietnia 1992 r. w Izraelu.
[9] Podlaski Hersz, syn Mojżesza i Szpryncy Austern, ur. 7 marca 1919 r. w Suwałkach. Później imiona rodziców zmieniono – odpowiednio – na Maurycego i Stanisławę. W 1956 r. Henryk Podlaski zaczął używać imienia Bernard, po czym ślad po nim zaginął. Jak można domniemać po kolejnej zmianie nazwiska ukrywanej w 3 RP pod fasadą tzw. ,,Ustawy o ochronie danych osobowych’’.
[10] Marian Frenkiel – niby-pułkownik, prokurator wojskowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, szef Oddziału Naczelnej Prokuratury Wojskowej (październik 1950 – listopad 1956), członek Partii od 1954, do którego obowiązków należało prowadzenie i nadzorowanie śledztw w sprawach wojskowych .
[11] Jak zakazany do ujawnienia nadal w ,III RP’’jest fakt bezwzględnej nadreprezentacji litwako-żydowskiego elementu w tych zbrodniczych strukturach wskazuje choćby to iż oficjalne informatory , publikacje ,czy wystawy firmowane przez Instytut Pamięci Narodowej zwykle skrupulatnie pomijają prawdziwe pochodzenie owych mega –zbrodniarzy w togach określając przewrotnie owych osobników jako: ,,polscy sędziowie’’ w stalinowskim aparacie represji!
[12] Kazimierz Graff, syn kupca Maurycego Graffa i nauczycielki Gustawy Simoberg, były przewodniczący Warszawskiego Akademickiego Komitetu Antygettowego w latach 1937-1938. 26 lutego 1946 r. jako wiceprokurator Wydziału do Spraw Doraźnych Sądu Okręgowego w Siedlcach podczas sesji wyjazdowej w Sokołowie Podlaskim doprowadził do skazania na karę śmierci 10 żołnierzy AK. Już następnego dnia Graff wydał rozkaz rozstrzelania skazanych AK-owców, „aby nie zdążyli złożyć przysługującej im z mocy prawa prośby o ułaskawienie” (wg: T.M. Płużański, Przypadek prokuratora Graffa, „Najwyższy Czas”, 6 lipca 2002 r.). Dzięki swej bezwzględności po serii mordów sądowych Graff szybko awansował do rangi zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego w randze pułkownika. Był głównym oskarżycielem w sprawie Konspiracyjnego Wojska Polskiego dowodzonego przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, doprowadzając do wydania wyroków śmierci na „Warszyca” i szereg innych współoskarżonych. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ustaliła, że w sprawie tej „miało miejsce morderstwo sądowe” .Graff „zasłynął” m.in. jako współautor aktu oskarżenia w sfabrykowanym procesie gen. S. Tatara i innych wyższych wojskowych, mającym wykryć „spisek w wojsku”
[13] Stefan Zygmunt Kurowski ,właściwie Stefan Leon Warszawski (1897-1959)Polak żydowskiego pochodzenia , prawnik, od 1929 obrońca w procesach politycznych. Od 1942 w PPR, później PZPR. W latach 1946-1948 pierwszy prokurator Najwyższego Trybunału Narodowego. Uczestniczył w przygotowaniu dekretów: o amnestii, o postępowaniu doraźnym i odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację kraju i przewodniczył delegacji ,,polskiej’’ na procesie norymberskim . Od 1956r Prezes Sądu Najwyższego PRL .
[14] Maciej Maksymilian Majster – prokurator do zadań specjalnych, naczelnik wydziału w Departamencie Nadzoru Prokuratorskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, bliski współpracownik Podlaskiego.
[15] Władysław Dymant – wicedyrektor Departamentu Specjalnego Prokuratury Generalnej, faktycznie kierował departamentem, którego zadaniem było nadzorowanie śledztw prowadzonych przez MBP.
[16] Benjamin Wajsblech – wiceprokurator Prokuratury Generalnej PRL
[17] Wilhelm Świątkowski– prezes Najwyższego Sądu Wojskowego
[18] Roman Kryże – sędzia Sądu Najwyższego w PRL-winny licznych zbrodni sądowych. Co ciekawe jego syn Andrzej Kryże, to wiceminister aparatu sprawiedliwości rządu PiS ! Nie ustosunkował się nawet publicznie do zbrodniczej przeszłości swojego ojca, jak zrobili to w Niemczech synowie oprawców nazistowskich.
[19]Ilia Rubinow – prezes Sądu Wojewódzkiego m. St.Warszawy
[20] Jakub Lubowski vel Chase Smen – prokurator Departamentu Służby Sprawiedliwości WP
[21] Tylko wg oficjalnych znacznie zaniżonych z powodu wycieku materiałów danych w latach 1950-54 tajne sekcje ,,osądziły’’ 506 spraw wydając wyroki KS !
[22] Maria Górowska – Sand – urodzona w 1915, córka Moryca i Frajdy (z domu Einsenman). W Powstaniu Warszawskim była łączniczką AL. W 1946 roku była dyrektorem łódzkiej szkoły prawniczej, która po kilkumiesięcznych kursach nadawała aktywistom partyjnym „kwalifikacje sędziowskie”. Sędzina, która skazała na karę śmierci w procesie politycznym generała Augusta Fieldorfa. Od 1951 roku była sędzią Sądu Wojewódzkiego w Warszawie.Za poppełnine zbrodnie sądowe pozostała nietykalna otrzymując dodatkowo w ,,III RP’’ wysoką emeryturę !
[23] Tego też moralnego rodzaju, dokooptowany do dołów owej ,,elity politycznej” polski element miał stanowić o rzekomo polskim jej charakterze. Potwierdzeniem tej tezy w przypadku polskich przedstawicieli ,,władzy ludowej” może być charakterystyczne zdarzenie:,, W 1953r . podczas remontu walącej się kamienicy, przy zbiegu ulic Kruczej i Pięknej w Warszawie robotnicy przypadkowo odkryli pod podłogą jednego z mieszkań część niezwykle bogatej kartoteki kontrwywiadu AK. Zarejestrowano w niej przede wszystkim nazwiska konfidentów , będących na usługach Niemców, konkretnie Gestapo i Abwhery. Kogóż pośród owych konfidentów nie było??! Przewijało się tam nawet nazwisko żony ówczesnego wicepremiera (tj. Zimmermana vel J. Cyrankiewicza) , niegdysiejszej agentki osławionej ,,trzynastki” Gancwajcha, aktualnie chronionej przez zaufanego człowieka od Stanisława Radkiewicza , szefa Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Sprawą natychmiast zajął się UB. Dochodzenie przejęli specjaliści od Julii Brystygierowej z ówczesnego V Departamentu MBP. Robotników od remontu niezwłocznie odsunięto. Z mocy decyzji z najwyższego szczebla zaprzestano wszelkich działań operacyjnych. Dokumenty opieczętowano i skrupulatnie ukryto nie wyrażając zgody na udostępnienie ich komukolwiek. Kiedy w latach ,,odwilży” półoficjalnie dostęp do tych materiałów uzyskali ,,zaufani historycy”, okazało się , że z poufnych dokumentów pozostały jedynie mizerne szczątki. Te najbardziej kompromitujące wyparowały jak kamfora.” Patrz J. Wilmowski: ,,Zbrodnia, zdrada, każń. Afery Polski podziemnej 1939-45”, Warszawa 1999r.

[24]S. Michnik pochodził z silnie skomunizowanej rodziny żydowskiej. Ojciec Ozjasz Szechter był jednym z aktywnych działaczy nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, aresztowany i skazany w procesie „łuckim” za szpiegostwo na rzecz Związku Sowieckiego. W 1939 r jako jeden z naczelnych zdrajców firmował swoim nazwiskiem ,,referendum ‘’ w sprawie wcielenia Małopolski Wschodniej do Związku Sowieckiego . Po 1944 r. pracował jako kierownik Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków Zawodowych i zastępca redaktora naczelnego „Głosu Pracy”. Matka Helena Michnik należała do aktywistów Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie”. Była też propagatorką idei organizacji pionierskiej w Polsce. Po wojnie została nauczycielką w Korpusie Kadetów KBW i autorką stalinowskich podręczników do historii. Jego brat przyrodni Adam –to naczelny redaktor ,,Gazety Wyborczej’’.

Tags: Andrzej Leszek Szcześniak, Hilary Minc, historia, Jakub Berman, Judeopolonia II, kasta nadzwyczajnych ludzi, Marcin Dancyg, PRL, Stefan Michnik, wymiar sprawiedliwości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.