To może być definitywny koniec legendarnego polskiego klubu - Pogoni Lwów. Klub jest na skraju upadku, a do spłacenia zaległości za ten rok potrzeba około 250 tysięcy złotych. Z tego powodu wstrzymane zostały treningi wielu grup wiekowych.
- Tak źle od czasów reaktywacji klubu w 2009 roku jeszcze nie było. Musieliśmy podjąć radykalne decyzje, bo od wielu miesięcy nie mieliśmy z czego wypłacać piłkarzom i trenerom choćby drobnych stypendiów. Robimy wszystko, by utrzymać skład i na wiosnę wrócić do rozgrywek. Los jest jednak niepewny - mówi wprost prezes Pogoni Lwów, Marek Horbań.

Nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za najlepszy artykuł


Półfinałowe zwycięstwo Anglii z Danią w mistrzostwach Europy, zamiast pozytywnych emocji związanych z tym, że „futbol wraca do domu”, wzbudziło niesmak u kibiców na całym świecie. Wszystko przez decyzję holenderskiego arbitra Danny’ego Makkelie, który w dogrywce podyktował wątpliwą jedenastkę dla Synów Albionu, decydującą o ich awansie. To niestety nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy zamiast piłkarzy, to sędzia jest na ustach fanów. Pamiętacie te sytuacje? 


Jedną z pierwszych decyzji Paulo Sousy jako nowego selekcjonera reprezentacji Polski było mianowanie Wojciecha Szczęsnego na pierwszego bramkarza biało-czerwonych. Tymczasem trudno będzie się dziwić, jeśli ostatecznie w czasie Euro 2020 między słupkami naszej bramki po raz kolejny stanie doświadczony Łukasz Fabiański. Formą Szczęsnego zaniepokojeni są zarówno polscy kibice, których zawiódł w meczu z Węgrami, jak i włoscy dziennikarze, którzy podkreślają lepszą grę 43-letniego „emeryta” Gianluigiego Buffona. Tymczasem Fabiański w swoim stylu – cicho i spokojnie – prowadzi West Ham do historycznego sukcesu w Premier League. 